Już niebawem Antonio Tiberi rozpocznie swoją karierę w World Tourze. Jedna z największych nadziei włoskiego kolarstwa już w swoim pierwszym sezonie powinna zaliczyć kilka ciekawych startów.

O Włochu głośno było już rok temu, gdy wygrał juniorskie mistrzostwo świata mimo tego, że na trasie dokuczał mu olbrzymi pech (chwilę po starcie musiał wymienić rower, a na trasie miał problem z wyprzedzeniem podjazdu technicznego). Mimo rozgłosu młody kolarz postanowił poczekać rok przed dołączeniem do worldtourowego Trek-Segafredo, z którym kontrakt podpisał już wiele miesięcy temu.

Dziewiętnastolatek w amerykańskim zespole spotkał wiele gwiazd światowego kolarstwa m.in. Bauke Mollemę, Madsa Pedersena i przede wszystkim Vincenzo Nibalego. Z tym ostatnim miał nawet okazję dzielić pokój.

To była dla mnie bardzo miła niespodzianka. Miałem też okazję z nim kilka razy trenować, więc mogłem podpatrzyć u niego pewne rzeczy i skorzystać z jego rad. Gdy byliśmy razem w pokoju mówił mi o tym, co mogę poprawić i na co powinienem zwracać baczną uwagę. Powiedział mi na przykład, w jaki sposób powinienem regenerować się po treningu

– mówił w rozmowie ze SpazioCiclismo.

Dla młodego kolarza jest to o tyle istotne, że w przyszłości chciałby, podobnie jak jego zdecydowanie bardziej doświadczony rodak, walczyć w klasyfikacjach generalnych wielkich tourów, a jego największym marzeniem jest zwycięstwo w Giro d’Italia, w przeszłości dwukrotnie wygrywane przez Rekina z Mesyny.

Odkąd jeżdżę na rowerze widzę, że najlepiej idzie mi na czas i pod górę. Co prawda nie mam zbyt wielu doświadczeń związanych z wyścigami etapowymi, ale na przykład podczas Baby Giro nie miałem problemów z brakiem energii. W innych zawodach tego typu również czułem się dobrze, więc myślę, że będę szedł w tym kierunku

– powiedział Tiberi.

Zanim jednak 19-letni zawodnik będzie w stanie rywalizować z takimi zawodnikami jak Tadej Pogacar, Egan Bernal czy Primoż Roglić musi minąć trochę czasu. Na razie jego zadania będą zupełnie inne. Włoch ma przede wszystkim zbierać doświadczenie wyścigowe, jednak Włoch ma także w kalendarzu kilka wyścigów, podczas których będzie musiał mierzyć się z wymaganiami szefów ekipy.

W moim programie pojawią się także takie wyścigi, w których zespół będzie ode mnie wymagał dobrej jazdy, na przykład Tour de Suisse. To będzie jeden z moich najważniejszych celów na najbliższy sezon

– zapowiedział.

Choć na razie Antonio Tiberi nie zna jeszcze swojego dokładnego planu startowego, to już wie, że przed szwajcarską etapówką będzie ścigał się głównie we Włoszech, prawdopodobnie także w takich wyścigach jak Giro di Laigueglia i GP Larciano, a co będzie dalej? To zależy od tego, jak będzie wyglądała jego forma w najbliższych miesiącach.