fot. Bike Exchange

Simona Yatesa czeka pierwszy sezon bez brata bliźniaka Adama w drużynie. Simon został bowiem w Bike Exchange, zaś Adam odszedł do INEOS Grenadiers. Zwycięzca hiszpańskiej Vuelty z 2018 roku celuje w tym sezonie w złoty medal olimpijski. 

Simon Yates podczas przedsezonowych wywiadów nie mógł uniknąć pytania o kolarskie rozstanie z bratem bliźniakiem. Odpowiadając żartował, iż ma nadzieję, że rywalizacja sportowa nie przeniesie się na spotkania rodzinne.

– Myślę, że oglądanie nas rywalizujących ze sobą będzie czymś interesującym, chociaż na razie nie wiem, czy będziemy startować w tych samych wyścigach. Nie znam programu Adama. Kibice z pewnością będą czerpali z tego radość, ponieważ nie codziennie zdarza się, że ściga się ze sobą dwóch braci bliźniaków

– powiedział Simon Yates.

Gdy porówna się palmarés obu zawodników, to bogatsze ma zdecydowanie Simon. W 2013 roku został mistrzem świata w wyścigu punktowym (na torze), ma trzy zwycięstwa etapowe w wielkich tourach oraz triumf w wyścigu Vuelta a España. Adam z kolei ma na koncie wygraną w wymagającym baskijskim klasyku Clasica San Sebastian oraz czwarte miejsce w “generalce” Tour de France.

Simon yates wciąż liczy na zrewanżowanie się wyścigowi Giro d’Italia, którego to omal nie wygrał w 2018 roku. W ubiegłym sezonie był do włoskiego wielkiego touru bardzo dobrze przygotowany, co potwierdziło zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Tirreno-Adriatico, jednak w trakcie Corsa Rosa był jednym z pierwszych, którego dosięgnął koronawirus.

– Prawie nie miałem żadnych objawów – jedynie lekka gorączkę i uczucie zmęczenia. Nie było miło opuszczać wyścigu, do którego przygotowywałem się z tak wielkim zaangażowaniem

– przyznał Simon Yates.

W sezonie 2021 Brytyjczyk nie będzie koncentrował się na Giro czy Tourze, lecz na igrzyskach olimpijskich, w których chciałby wywalczyć złoty medal.

– W związku z charakterystyką trasy w Tokio mam wielką szansę na medal olimpijski i zrobię wszystko, aby był to medal złoty. Najpierw muszę zasłużyć sobie na powołanie do czteroosobowego składu Wielkiej Brytanii, a później podjąć to wyzwanie

– zakończył Simon Yates.