fot: Sacha Modolo/Twitter

Kolejni dwaj ważni dla peletonu zawodnicy przedłużyli swoje umowy. Tym razem mowa o Sebastianie Langeveldzie i Sachy Modolo.

W przypadku Langevelda, sprawa była bajecznie prosta. Mimo przeciętnych wyników w tym jakże krótkim sezonie, Holender „z urzędu” miał na stole nowy kontrakt, który bez zastanowienia parafował. Wszystko ze względu na politykę ekipy EF Pro Cycling, która zaproponowała nowe umowy wszystkim swoim dotychczasowym zawodnikom.

Nieco inaczej było w przypadku Sachy Modolo. Doświadczony Włoch miał co prawda na swoim koncie kilka solidnych rezultatów na wiosnę, lecz druga, główna część sezonu z pewnością nie poszła po jego myśli. Mimo to zespół Alpecin – Fenix postanowił mu zaufać, tym bardziej, że w sezonie 2021 ekspansja belgijskiej ekipy ma postępować. Co naturalne, Modolo nadal będzie podstawowym sprinterem, który może się też sprawdzić jako rozprowadzający Mathieu van der Poela.

W ciągu najbliższych tygodni można spodziewać się prawdziwej transferowej gorączki. Jak wszyscy doskonale wiedzą, bez umowy na 2021 rok zostało jeszcze kilka gwiazd światowego peletonu, które zmieniając zespół mogą poważnie namieszać w stawce.