lavuelta.es

Wczoraj na trasach hiszpańskiej Vuelty zobaczyliśmy rywalizację, która po raz pierwszy od wielu dni trzymała się najbardziej prawdopodobnego skryptu. Bardzo możliwe, że czwartkowy odcinek pozwoli podtrzymać ten trend, choć jego końcówka wcale nie jest tak oczywista, jak na pierwszy rzut oka może się wydawać.

Choć trudno w to uwierzyć, dzisiejszym odcinkiem ostatni z wielkich tourów sezonu minie już swój półmetek. Ciągle pozostajemy dalecy od poznania odpowiedzi na pytanie, kto zostanie jego triumfatorem, a czwartkowy etap na pewno nas do niej nie przybliży, bo przynajmniej na papierze należy do tych dedykowanych sprinterom.

W stosunku do wczorajszych wydarzeń przenosimy się dziś nieco na zachód, a rozgrywany w całości w Kastylii i Leon odcinek liczyć będzie 157,7 kilometra. Na jego trasie zabraknie tym razem jakichkolwiek kategoryzowanych podjazdów, a jedyna lotna premia umiejscowiona została w miejscowości Herrera de Pisuerga (92. kilometr), w której herbie znajdują się dwa kociołki czarownicy – w sam raz na zbliżające się Halloween.

Peleton na większości dystansu przemierzać będzie pozbawione bujnej roślinności tereny, kolejny już raz silnie wyeksponowane na podmuchy wiatru, ale dziś aura sprzyjać będzie zawodnikom liczącym na spokojny dzień na rowerze.

Ciekawie zapowiada się zaś sama końcówka, bo choć na profilu sprawie wrażenie idealnie płaskiej, znaczną część finałowych 20 kilometrów etapu stanowi bardzo wąska droga wiodąca przez pofałdowany teren.

Oto, co na temat 9. etapu 75. edycji Vuelta a España napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 9, 29 października: Castrillo del Val › Aguilar de Campoo (157.7k)

Półmetek tegorocznej Vuelty daje dopiero drugą szansę najszybszym zawodnikom peletonu, których również i w przypadku ostatniego wielkiego touru sezonu pandemia pozbawiła przyjaznych im etapów zaplanowanych na wielkie otwarcie imprezy. Krótki, czwartkowy odcinek wiodący w całości przez Kastylię i Leon nie zawiera jednak żadnych utrudniających im życie przeszkód, dlatego będą oni mieli okazję zabłysnąć prędkością na finiszu w położonym nad urokliwym zbiornikiem wodnym Aguilar de Campoo.

 

Mimo pewnych utrudnień, które czekają na peleton w samej końcówce etapu, stawiamy dziś na pojedynek sprinterów.

Pierwsza próba sił pomiędzy najszybszymi uczestnikami tegorocznej Vuelty potwierdziła przypuszczenia, że prym w tym departamencie wieść powinien Sam Bennett (Deceuninck-Quick Step), ale nie bez szans będą również Jasper Philipsen (UAE-Team Emirates), Pascal Ackermann (Bora-hansgrohe) i Jakub Mareczko (CCC Team).