fot. Vini Zabu - KTM

Wczoraj informowaliśmy o wniosku, który do UCI złożyła ekipa EF Education First. Drużyna Jonathana Vaughtersa poprosiła w nim o zakończenie Giro d’Italia po drugim tygodniu z powodu pandemii koronawirusa. Inne zdanie ma dyrektor Vini Zabu – KTM – Luca Scinto.

Włoch w filmiku opublikowanym na Twitterze ekipy późnym wieczorem wyjaśnia, że jeśli Giro d’Italia nie dojedzie do Mediolanu, będzie to miało fatalne skutki dla wielu drużyn – w tym dla Vini Zabu – KTM – gdyż te będą miały problemy ze znalezieniem sponsorów. Dodatkowo Scinto uderzył w ekipy, głównie EF Pro Cycling, które chcą wcześniejszego zakończenia La Corsa Rosa.

Oni nie okazują szacunku do kolarstwa i do Giro d’Italia. To bardzo skomplikowany czas, musimy walczyć z wirusem jak tylko możemy. Dlaczego te drużyny nie mówiły nic w trakcie Tour de France, kiedy we Francji było prawie 20 tysięcy zakażonych na dzień? W karawanie wyścigu też były pozytywne przypadki. Nikt nic nie mówił, a teraz przyjeżdżają na Giro i tworzą chaos. Gdybym był w ich skórze, wstydziłbym się, ponieważ powinni okazywać szacunek Giro i ich sponsorom oraz drużynom, które chcą dojechać do Mediolanu. Wirus to poważny problem, ale musimy z nim walczyć, bo w przeciwnym razie będziemy musieli zakończyć sezon. Jak mamy znaleźć pieniądze i sponsorów, jeśli nie ukończymy Giro? Co te ekipy sobie myślą?

– mówił Scinto.

Włoch argumentował swoją wypowiedź tym, że na Tour de France, choć też było kilka przypadków zakażeń koronawirusem, żadna z ekip nie sugerowała wcześniejszego zakończenia wyścigu.

Nie boję się tego powiedzieć. Nawet jeśli jesteśmy małą drużyną, a ja jestem nikim, myślę, że to oni powinni się wstydzić. Musimy walczyć z wirusem. Być może jutro okaże się, że ja albo jeden z moich zawodników będziemy mieli pozytywny wynik testu na koronawirusa, ale musimy z nim walczyć i okazywać więcej szacunku Giro. Jeśli dojedziemy do Mediolanu, damy świetny przykład. Kto napisał wniosek o wcześniejsze zakończenie Giro, powinien się z niego wycofać. To nie jest tak, że chcę bronić RCS (organizatorów Giro). Po prostu denerwuje mnie to, że podczas Tour de France nikt nie powiedział ani słowa, a teraz chcą wycofać się z Giro. Powinni się wstydzić, a w przyszłości zasady powinny zostać zmienione i ci ludzie nie powinni być zapraszani na ten wyścig.

– dodawał.