Fot. steelworks

Stal była swego czasu podstawowym materiałem, z którego budowano ramy rowerowe. Z czasem jej miejsce zajęły aluminium i włókno węglowe. Obecnie stalowe rowery są niszą, a materiał ten jest głównie wykorzystywany w procesie budowy rowerów na zamówienie. Choć nie brakuje także fabrycznych rowerów na bazie stali.

W latach 90-tych ubiegłego stulecia pojawiły się pierwsze zaawansowane stale o wysokiej wytrzymałości i w trakcie ostatnich 20 lat to właściwie ta gałąź inżynierii materiałowej przeżywa największy rozwój. Wszystko dzięki zastosowaniu tego typu stali w przemyśle motoryzacyjnym.

Stal kojarzy nam się ze stosunkowo wysoką masą roweru, charakterystycznymi spawami, czy w końcu prostymi liniami. Tak było, owszem, ale idzie nowe. Wszystko za sprawą inżynierów thyssenkrupp Steel Europe będących pasjonatami kolarstwa. Zespół thyssenkrupp steelworks wyszedł z założenia, że nowoczesne rowery szosowe nie różnią się zasadniczo od samochodów. Wymaga się od nich lekkości, wytrzymałości, jakości i przystępności cenowej. Tylko jak ma się do tego stal? Otóż połączenie zaawansowanej stali o wysokiej wytrzymałości (AHSS), technologii półskorupowej, oraz zautomatyzowanego spawania laserowego pozwoliło na stworzenie technologii inbike, w jakiej wytwarzane są ramy szosowe steelworks.

Materiałem z jakiego wykonano ramę jest stal dwufazowa (AHHS DP-K 330Y590T) o strukturze ferrytyczno-martenzytycznej. Charakteryzuje się ona podatnością na formowanie przy niskich temperaturach. Arkusze stali AHHS DP-K 330Y590T o grubości 0,7 mm wprasowywane są w formy, w których uzyskujemy dwie połowy ramy (lewą i prawą). Technologia ta pozwala na uzyskanie przekrojów odbiegających kształtem od tradycyjnych rurek.

Największym wyzwaniem jest połączenie połówek ramy. Wykorzystanie zautomatyzowanego spawania laserowego możliwe jest tylko i wyłącznie w przypadku idealnego styku dokładnie spasowanych połówek na całej długości spawu, czyli blisko sześciu metrach. Do tego dochodzi jeszcze konieczność odprowadzenia gazów spawalniczych i zapobieganie przed zatrzymaniem parującego cynku przed wytworzeniem pęcherzy w spawach. Po setkach prób w końcu inżynierom firmy thyssenkrupp udało się uzyskać perfekcję w spawaniu tych połówek, dzięki czemu łączenia są niewidoczne po nałożeniu warstwy lakieru. Wszystko to przełożyło się na stworzenie ramy, która nie dość, że lekka i elegancka, to jest sztywna w okolicy wkładu suportu, jednocześnie będąc wystarczająco elastyczną w okolicy rury podsiodłowej i zapewniając komfort jazdy.

Producent jest na tyle pewny swojego produktu, że udziela na niego dożywotniej gwarancji! Co więcej, jako że rama wykonana jest ze stali, to podlega pełnemu recyklingowi.

steelworks dostępny jest w dwóch rozmiarach (M i L), trzech kolorach ramy (biały, szary i czarny), oraz dwóch wersjach wyposażenia. Wersja Roadstar posiada elektroniczną grupę osprzętu SRAM Force eTap AXS HRD i koła DT Swiss P 1800 SPLINE db23, a bez pedałów w rozmiarze M waży 8,96 kg. Wersja Roadstar X posiada elektroniczną grupę osprzętu SRAM Red eTap AXS HRD i koła DT Swiss PRC 1400 SPLINE db53, a bez pedałów w rozmiarze M waży 8,32 kg. A ile to kosztuje? W wersji Roadstar 6000 euro, a w wersji Roadstar X bagatela 9000 euro.

Rower szosowy stellworks jest przykładem kroku wstecz będącego jednocześnie powiewem innowacyjności. Zespół thyssenkrupp steelworks pokazuje całemu światu, że stal nie jest tym samym surowym i zwykłym materiałem, za jaki go uważamy. Czy stal wróci na kolarskie salony? W tym przedziale cenowym raczej nie, ale miejmy nadzieję, że z czasem pojawią się nieco bardziej przystępne wersje i wówczas kto wie…

Więcej na: www.steelworks.bike