fot. Canyon SRAM Racing

Podczas wczorajszego, przedostatniego etapu Giro Rosa Kasia Niewiadoma zajęła szóste miejsce i została wyprzedzona w klasyfikacji generalnej przez Annę van der Breggen (Boels Dolmans). Zawodniczka Canyon SRAM Racing przed dzisiejszym finałowym odcinkiem liczy na to, że utrzyma lokatę na drugim stopniu podium w “generalce”.

Pochodząca z Ochotnicy Kasia Niewiadoma w rozmowie z biurem prasowym swojego zespołu opowiedziała o rywalizacji na piekielnie stromej ściance prowadzącej do San Marco la Catola, z którą mierzyły się wczoraj zawodniczki.

Gdy dotarłyśmy do super stromego ostatniego podjazdu rozpoczęłyśmy go mocno i zaraz po krótkim wypłaszczeniu zaatakowała Anna van der Breggen i nie mogłam za nią podążyć. Jechałam własnym tempem i starałam się nie stracić zbyt wiele czasu. Jestem naprawdę zadowolona z tego etapu. Dałam z siebie wszystko, zespół spisał się dobrze, więc zajęcie szóstej lokaty i powrót na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej nie jest powodem do zmartwień

– mówiła brązowa medalistka tegorocznych Mistrzostw Europy.

Przed finałowym 110-kilometrowym etapem Polka jest spokojna i będzie starać się utrzymać lokatę na podium najważniejszego wieloetapowego wyścigu w kobiecym peletonie. Do Holenderki Anny van der Breggen traci minutę i 10 sekund, natomiast trzecia w “generalce” Włoszka Elisa Longo Borghini traci do Kasi Niewiadomej minutę i 13 sekund. O ile bardzo trudne wydaje się odzyskanie maglia rosa przez Polkę to tegoroczny wyścig daje naszej zawodniczce wiele pozytywów na przyszłość.

Czuję się dobrze przed finałowym etapem. Myślę, że to moje pierwsze Giro Rosa, którym cieszę się do końca wyścigu. Nie czuję, że staram się zrobić coś, czego nie jestem w stanie osiągnąć. Po prostu dobrze się tu czuję, ścigając się wraz z zespołem, a wszyscy dobrze się rozumiemy. Zajęcie miejsca na podium byłoby zwycięstwem samym, więc mam nadzieję, że uda mi się utrzymać tę pozycję. Nigdy nie przyjechałam na ten wyścig marząc o zdobyciu maglia rosa, jakoś nigdy nie byłam pewna siebie, czy uda mi się to zrobić. Ale wyniki, które miałyśmy do tej pory, sprawiają, że chcę tu wrócić za rok lub dwa z celem zwycięstwa w całym wyścigu 

– zakończyła Niewiadoma.