fot. Astana Pro Team

Kolumbijczyk z Astana Pro Team sięgnął dziś po piękne zwycięstwo i przyjechał na metę 15 sekund przed liderem wyścigu – Primozem Roglicem (Team Jumbo-Visma). Dzięki świetnej jeździe, Miguel Angel Lopez wskoczył na podium klasyfikacji generalnej.

Miguel Angel Lopez zaatakował z grupki faworytów na trochę ponad dwa kilometry do mety i nie dał dogonić się rywalom.

Miałem ten etap w głowie, byłem na nim skoncentrowany i starałem się być dziś w dobrej formie. Wiedziałem, że wspinaczki na ponad 2000m n.p.m. będą mi pasować. Długie i duże podjazdy, jak Col de la Loze, bardzo mi odpowiadają, ponieważ są podobne do tych kolumbijskich. Czuję się dobrze na wysokości i dzisiaj chciałem powalczyć. Razem z ekipą mieliśmy dobry plan przed etapem i staraliśmy się go realizować od początku do końca. Przez cały dzień miałem wielkie wsparcie mojej drużyny i również w końcówce Omar Fraile wykonał dla mnie świetną robotę. Był dziś rewelacyjny!

– mówił po etapie Lopez.

Kolumbijczyk znał wspinaczkę pod Col de la Loze, gdyż w sierpniu wraz z kolegami z Astany zrobił tu rekonesans.

Wjeżdżając na ostatnią wspinaczkę, czułem się całkiem dobrze, a moje nogi pracowały doskonale. Była to bardzo ciężka wspinaczka, ale udało mi się utrzymać w czołówce aż do decydujących kilometrów. Znałem ten podjazd bardzo dobrze, ponieważ w sierpniu zrobiliśmy tu z ekipą rekonesans i wiedziałem, czego się spodziewać i gdzie zaatakować. W końcówce było niesamowicie  ciężko. To byłynajdłuższe dwa kilometry mojego życia, ale mimo tego aż do mety mocno naciskałem. Widziałem po drodze kolumbijskich kibiców, którzy mi kibicowali. Dali mi dodatkową motywację do dalszej walki. Jestem bardzo szczęśliwy z mojej wygranej, marzyłem o niej i teraz ją mam. To jest takie piękne!

– dodał Kolumbijczyk.

Dzięki świetnej postawie na dzisiejszym etapie, Miguel Angel Lopez wyprzedził Rigoberto Urana (EF Pro Cycling) i awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Do lidera wyścigu – Primoza Roglica – traci minutę i 26 sekund.

Jestem trzeci w klasyfikacji generalnej i cały czas chcę o nią walczyć. Wciąż mamy przed sobą trzy ciężkie etapy i każdy z nich może okazać się decydujący, więc do końca wyścigu musimy zachować maksymalną koncentrację.

– zakończył Lopez.