Foto: ASO/Alex Broadway

Drużyna Jumbo-Visma poinformowała, że kontuzje, jakich Steven Kruijswijk doznał w kraksie podczas wyścigu Criterium du Dauphiné nie pozwolą mu wystartować w rozpoczynającym się 29 sierpnia wyścigu Tour de France.

Przypomnijmy, że Krujswijk przewrócił się na zjeździe z premii górskiej Col de Plan Bois, który skrytykowało wielu kolarzy, a Tom Dumoulin nazwał go “kompromitacją”. Między innymi to wydarzenie dało przyczynek do zorganizowania protestu na ostatnim piątym etapie, który polegał na zneutralizowaniu 10 kilometrów ścigania. Zawodnicy oraz drużyny chcieli zwrócić w ten sposób uwagę na kwestie bezpieczeństwa w wyścigach, które według wielu są zaniedbywane po wznowieniu sezonu po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa.

– Niestety konsekwencje kraksy w Dauphiné okazały się poważniejsze niż przypuszczałem. Ku mojemu wielkiemu rozczarowaniu, nie mogę wystartować w Tour de France z powodu złamania obojczyka oraz licznych stłuczeń i otarć. Życzę drużynie szczęście na Tour i jestem bardzo smutny, że nie mogę być jej częścią

– powiedział Steven Kruijswijk w oficjalnym oświadczeniu prasowym wydanym przez drużynę Jumbo-Visma, a dyrektor sportowy Merijn Zeeman dodał:

– Podczas ostatnich kilku miesięcy Steven zrobił i poświęcił wszystko, aby wystartować w Tour de France w najwyższej formie. Idealnie realizował swój plan przygotowań. Jednak zawodowy sport jest bardzo ciężki i trudny. To dla nas wielkie rozczarowanie, że nie możemy kontynuować planu związanego ze Stevenem.

Kruijswijka, który w ubiegłorocznej edycji Tour de France stanął na najniższym stopniu podium, zastąpi Amund Grondahl Jansen, który – jak zapewnia Zeeman – jest świetnie przygotowany i będzie pomagał liderom na etapach płaskich oraz pagórkowatych.

Nie będzie zatem wzbudzającej kontrowersje strategii jechania na trzech liderów, którą drużyna Jumbo-Visma chciała pokonać Team INEOS. Przewodzić ekipie w żółto-czarnych strojach będą wobec tego Primož Rgolič i Tom Dumoulin.