fot. Deceuninck Quick-Step. Twitter

Młody Belg zadowolony z roli faworyta przed debiutem w monumencie.

Remco Evenepoel zadebiutuje w najbliższą sobotę w IL-Lombardia. prawdopodobnie najtrudniejszym wyścigu monumentalnym w kalendarzu. Jak sam przekonuje, rola faworyta mu odpowiada i jest spokojny o swoją formę. Formę, która ma umożliwić pokonanie takich kolarzy jak Vincenzo Nibali, Jakob Fuglsang, George Bennett czy Mathieu van der Poel. Belg w środę przeprowadził rekonesans ostatnich 130 kilometrów trasy klasyku. W czwartek towarzyszyli mu już koledzi, z którymi sprawdzał kluczowe elementy odcinka z Bergamo do Como.

Jeśli jestem faworytem, to jest to moja wina. Czuję się naprawdę dobrze, moje przygotowania były bardzo dobre, więc jestem w najlepszej formie w tym sezonie. To doskonały moment. Myślę, że na sześciogodzinny wyścig z dużą ilością wspinaczek musisz być w dobrej formie i myślę, że wykonaliśmy doskonałą robotę . Myślę, że częścią mojej osobowości jest brak odczuwania presji, to ja sam wywieram nacisk na siebie. Po prostu lubię wyzwania i przygotowywanie się do nich. Kiedy mam cele, wiem, że będę gotowy tego dnia. Oczywiście to jest wyścig i potrzebujesz trochę szczęścia, ale staram się odczuwać jak najmniej presji.

-mówił podczas wideokonferencji zorganizowanej w czwartek.

Kolarz Deceunick – Quick Step jest podekscytowany faktem debiutu akurat w Lombardii. Porównał go do Liege – Bastogne – Liege.

IL lOMBARDIA NAPRAWDĘ DUŻO DLA MNIE ZNACZY. tO PODOBNY WYŚCIG DO LIEGE – BASTOGNE – lIEGE, WIĘC TYM BARDZIEJ CIESZĘ SIĘ, ŻE TU JESTEM. pO REKONESANSIE PRZEKONAŁEM SIĘ, ŻE TRASA NAPRAWDĘ MI ODPOWIADA. W KOŃCÓWCE WYŚCIGU NIE MA CZASU NA ODPOCZYNEK. pOWINNO BYĆ GORĄCO, CO MI ODPOWIADA. zARÓWNO JA JAK I DRUŻYNA JESTEŚMY DOBRZE PRZYGOTOWANI I WIERZYMY, ŻE W SOBOTĘ BĘDZIE DOBRZE. MAM NADZIEJĘ, ŻE PO SOBOCIE BĘDĘ MÓGŁ POWIEDZIEĆ, ŻE STAŁO SIĘ COŚ WYJĄTKOWEGO. Oglądałem ten wyścig wiele razy w telewizji i mam nadzieję miło wspominać swój debiut.

Evenepoel rozgrywa wyśmienity sezon. W 2020 roku wygrał cztery wyścigi etapowe, w których wystartował: Vuelta a San Juan, Volta ao Algarve oraz rozgrywane po wznowieniu sezonu Vuelta a Burgos i Tour de Pologne. W październiku pojedzie w Giro d’Italia, gdzie pojedzie także Nibali, z którym zmierzy się w najbliższą sobotę.

on zna trasę na wylot. nigdy nie można powiedzieć, że nibali nie jest faworytem. poza nim są fuglsang i kilku innych oraz mollema, zwycięzca sprzed roku. Nawet jeśli Trek pojedzie w 100 procentach na nibalego to mollema będzie jednym z faworytów.

Młody Belg podczas rekonesansu zauważył, że losy wyścigu zadecydują się na ostatnich 80 kilometrach, gdzie zarówno na Ghisallo jak i Muro di Sormano Deceunick ma wymusić selekcję i przygotować grunt pod atak Belga na Civiglio, taki sam jak Nibalego z 2017 roku, który dał mu zwycięstwo

Finał, ostatnie 80 kilometrów jest ekstremalnie trudnych. zaczynając od Ghisallo nie ma już płaskiego terenu. Ten kto będzie pierwszy na szczycie san Fermo, ten pierwszy zjedzie do Como, sądzę, że wyścig rozstrzygnie się przed ostatnim podjazdem. jeśli do muro di sormano będzie ze mną dwójka lub trójka kolegów z ekipy, będziemy mogli kontrolować wyścig. Stamtąd do mety zostaje 38 kilometrów. kto nie odpadnie na muro di sormano, będzie miał szansę. moja forma jest dobra, noga podaje, psychicznie też wszystko w porządku. Jesteśmy gotowi.

– zakończył.