Fot. Marek Bala / naszosie.pl

Podczas tegorocznego Tour de France może dojść do prawdziwej wojny w ekipie Ineos. Brytyjski team pojawi się bowiem na starcie z trzema ostatnimi zwycięzcami Wielkiej Pętli. Według Bradleya Wigginsa, w całym zamieszaniu najlepiej odnajdzie się Geraint Thomas, który sięgnie po drugi tytuł w karierze.

Popularny „Wiggo” od lat słynie z dość nietuzinkowego podejścia zarówno do świata, jak i kolarstwa. Tym razem zwycięzca Wielkiej Pętli z 2012 roku postanowił podsumować sytuację ekipy Ineos, która podczas tegorocznego Tour de France może prowadzić wewnętrzną wojnę. Jak bowiem wiadomo, na starcie w Nicei pojawić się powinni czterokrotny zwycięzca Grande Boucle Chris Froome, Geraint Thomas, który w 2018 roku zdetronizował kolegę, oraz Egan Bernal, który w sezonie 2019 był bezsprzecznie najlepszym zawodnikiem na trasie wyścigu. Według Wigginsa, wszystko powinno jednak pójść po myśli drugiego z wymienionych zawodników.

W ubiegłym roku Geraint zachował się nieco jak odchodzący mistrz, dzięki czemu Bernal miał olbrzymią szansę zabłysnąć. Wygranie ubiegłorocznego Touru nie oznacza jednak, że dostał on bezgraniczną możliwość liderowania zespołowi i obrony tytułu. Uważam, że w tym roku sytuacja będzie odwrotna od tej z sezonu 2019. Jeśli tylko Geraint będzie miał okazję wygrać Tour, z pewnością to zrobi

– powiedział jeden z najwybitniejszych brytyjskich kolarzy w historii.

Jak wiadomo, kilka tygodni temu kolarskim światem wstrząsnęła informacja o zmianie barw Chrisa Froome’a na sezon 2021. Doświadczony Brytyjczyk przejdzie wówczas do ekipy Israel Start-Up Nation, gdzie z pewnością będzie zdecydowanym liderem. Według Wigginsa, taka decyzja 35-letniego zawodnika jest jak najbardziej uzasadniona.

Nie wierzę, aby Chris był w stanie wygrać w tym roku, lecz z pewnością zabrałbym go na wyścig ze względu na wielkie doświadczenie i olbrzymią umiejętność pomocy, o czym sam się przekonałem. Jednocześnie uważam, że przejście do innego zespołu jest jego świetną decyzją. W Israel Start-Up Nation, gdzie jego pozycja będzie niepodważalna, może mu się udać wygrać piąty Tour.

– dodał Wiggo.

Przypomnijmy, że tegoroczny Tour de France rozpocznie się 29 sierpnia w Nicei, a trasa wyścigu z pewnością mocno otworzy rywalizację.