fot. ©Tim De Waele / ©Getty Images

Drużyna Deceuninck-Quick Step potwierdziła kalendarz startów mistrza Europy w jeździe indywidualnej na czas Remco Evenepoela. Przypomnijmy, że jednym z wyścigów, w których wystartuje 20-letni Belg jest Tour de Pologne. 

Przypomnijmy to, o czym pisaliśmy już w naszym portalu. Evenepoel rozpocznie drugą część sezonu 2020 w wyścigu Vuelta a Burgos (28 lipca – 1 sierpnia). Następnie w jego kalendarzu znajduje się nasz narodowy tour, w którym wystartuje po raz pierwszy w karierze. Jakie ma oczekiwania wobec tego startu?

– To będzie mój pierwszy raz w Polsce i nie mogę się już tego doczekać. Wystartuję w Tour de Pologne bez żadnej presji. W przeszłości udowadniałem, że jestem w stanie walczyć o zwycięstwo w tego typu wyścigach, a ponadto moje największe cele na ten sezon nadejdą nieco później. Zobaczymy jednak, jak będę się czuł i jeśli pojawi się jakaś szansa, to na pewno jej nie zmarnuję. Jeśli będę w naprawdę dobrej formie, to powalczę o zwycięstwo etapowe lub w klasyfikacji generalnej. Nie muszę niczego sobie udowadniać, ale zawsze wiele od siebie wymagam

– powiedział Remco Evenepoel w oświadczeniu prasowym wydanym przez drużynę Deceuninck-Quick Step.

Z kolei zaledwie sześć dni po Tour de Pologne wschodząca (albo nawet już wzeszła) gwiazda belgijskiego kolarstwa stanie na starcie dziewiczego monumentu w karierze, czyli Il Lombardia.

– Będę próbował osiągnąć do tego momentu szczyt formy. To jest piękny i prestiżowy wyścig. Właśnie niedawno rozmawialiśmy o nim w drużynie. Pojedziemy tam w silnym składzie, ponieważ jest to bardzo trudny monument. Jeśli miałbym porównać go do jakiegoś, w którym startowałem, to byłaby to Clasica San Sebastian [Remco Evenepoel zwyciężył w wyścigu Clasica San Sebastian w 2019 roku – przyp. M.W.], ale myślę, że Il Lombardia będzie jeszcze bardziej wymagająca. Kluczowe mogą się okazać również warunki atmosferyczne, ponieważ temperatura może dojść nawet do 30 stopni. Nie obawiam się tego, ponieważ potrafię radzić sobie z upałami podczas wyścigów, ale w połączeniu z utratą płynów, technicznymi zjazdami i wymagającą trasą może to być naprawdę ciężkie ściganie. Ale takie właśnie są monumenty

– powiedział w charakterystycznym dla siebie, iście profesorskim stylu Evenepoel.

Po wyścigu w przepięknej Lombardii kolarz drużyny Deceuninck-Quick Step spróbuje zdobyć złoty medal w jeździe indywidualnej na czas podczas mistrzostw Belgii, a następnie obronić tytuł mistrza Europy sprzed roku w tej samej konkurencji. Potwierdziło się zatem to, o czym pisaliśmy wczoraj. Oba wyścigi będą dzieliły tylko cztery dni, a “czasówka” podczas mistrzostw Belgii będzie dla Evenepoela pierwszą okazją do zmierzenia się w samotnej walce z czasem od czasu zatrzymania sezonu z powodu pandemii koronawirusa.

Ponadto 29 i 30 sierpnia Evenepoel wystartuje jeszcze w dwóch jednodniowych wyścigach w Belgii – odpowiednio w Druivenkoers Overijse oraz Brussels Cycling Classic.

W tym roku młody wilk watahy Patricka Lefevere’a przymierza się również do jeszcze jednego niezwykle ważnego dla rozwoju jego kariery debiutu, a mianowicie startu w Giro d’Italia. Na rozmowy o tym z pewnością przyjdzie jednak jeszcze czas.

Warto również odnotować, że zanim wirus Covid-19 zatrzymał kolarską karuzelę, Remco Evenepoel zdążył wygrać dwa wyścigi etapowe: Vuelta a San Juan oraz Volta ao Algarve. Czy dorzuci do tego Wyścig dookoła Polski? Odpowiedź na to pytanie poznamy już 9 sierpnia, kiedy to kolarze będą finiszować na Krakowskich Błoniach.