Jeden z najważniejszych liderów ekipy Sunweb nie znalazł się w składzie na Tour de France. Wczoraj jego zespół opublikował plany startowe swoich kolarzy po wznowieniu sezonu.

29-letni Australijczyk według przedstawionych planów przez jego pracodawcę ma się skupić na wyścigu Mediolan-San Remo, a następnie odpuścić “Wielką Pętlę” i powalczyć w Giro d’Italia. Sam zainteresowany w rozmowie z Cyclingnews przyznał, że nie spodziewał się, takiej decyzji Team Sunweb i ma jeszcze rozmawiać z władzami swojej ekipy na temat kalendarza startów.

Powiedziałem zespołowi, że chciałbym pozostać przy moim programie startów, który miałem zaplanowany na początku roku. Był w nim Tour de France oraz klasyki. Ale oczywiście znajduje się tam teraz Giro, Mediolan-San Remo oraz Il Lombardia. Mam jechać Giro d’Italia, co jest miłe. Uwielbiam Giro. Próbuję dopasować ten wyścig do mojego kalendarza od 2015 roku. Oczywiście mam niesamowite wspomnienia z tego wyścigu, więc nie powiedziałbym, że nie tęsknię za nim. Mogę powiedzieć, że jestem podekscytowany tym wyścigiem

– powiedział zwycięzca klasyfikacji punktowej na Tour de France z 2017 roku.

Z pewnością Michael Matthews ma dobre wspomnienia z “Różowym Wyścigiem”. W 2014 i 2015 roku wygrał po jednym etapie oraz w 2014 roku przez kilka dni Australijczyk był liderem całego wyścigu. Obecnie 29-latek trenuje w Livigno i twierdzi, że jego forma jest naprawdę obiecująca.

Moja dyspozycja jest naprawdę dobra. Wszystkie moje liczby na treningu są, jeszcze lepsze niż miało to miejsce przed Paryż-Nicea. Muszę teraz sprawdzić i upewnić się, że będę w stanie utrzymać formę do wznowienia sezonu i rozpocząć ściganie z hukiem

– zakończył Matthews.