Fot. © A.S.O. / JERED GRUBER

Wszyscy zastanawiamy się, kiedy wszystko wróci do normalności i kolarze wrócą do ścigania. Ostatnio wyścig Tour de France został przeniesiony na termin od 29 sierpnia do 20 września. Wirusolodzy uważają, że rozegranie wówczas wyścigu raczej nie będzie możliwe.

Do końca czerwca wszystkie wyścigi zostały odwołane. Ze względu na pandemię koronawirusa UCI oraz organizatorzy wyścigów muszą ustalić nowy kalendarz. Nie jest to łatwe zadanie. Przede wszystkim dlatego, że nie wiadomo, kiedy pandemia się zakończy. Na ten moment Tour de France ma się rozpocząć pod koniec sierpnia.

Znamy obrazki z podjazdów takich jak Izoard, Tourmalet czy także we Włoszech, gdzie było mnóstwo kibiców. To jest niemożliwe. Druga fala infekcji jest prawdopodobna i może to mieć miejsce w trakcie Touru albo Giro

– powiedział dla Sporza Stefano D’Amelio, profesor chorób zakaźnych na Uniwersytecie Rzymskim.

Kiedy bezpiecznie będzie można rozegrać zawody sportowe z udziałem publiczności?

Myślę, że to mało prawdopodobne, żeby odbyły się zawody sportowe w ciągu 6 miesięcy. To mało możliwe, że Australijczycy będą mogli wyjechać z kraju w ciągu 6 miesięcy. Nie mówiąc o wyjeździe na Tour de France. Praktycznie nie ma szansy na rozegranie tego wydarzenia

– mówi Benjamin Cowie z Uniwersytetu w Melbourne.

Stefano D’Amelio uważa, że powrót do normalności będzie mógł mieć miejsce dopiero po opracowaniu szczepionki.

Opracowanie szczepionki wszystko zmieni. Szczepionka musi być przetestowana i zatwierdzona. To wszystko wymaga czasu

– przyznaje włoski wirusolog w rozmowie ze Sporza.