fot. ASO / Paulinne Ballet

Nie wiadomo, ile potrwa jeszcze pandemia koronawirusa. Tym samym pod znakiem zapytania stoi rozegranie Tour de France w pierwotnym terminie. Swoją opinię na ten temat w rozmowie z RCM Sport przedstawił Julian Alaphilippe.

Jak dotąd, nie zdecydowano się na odwołanie bądź przeniesienie Tour de France. Niedawno jednak francuska minister sportu Roxana Maracineanu przyznała, że rozegranie “Wielkiej Pętli” bez udziału publiczności przy trasie jest realne. Najważniejsze w tej sytuacji jest zdrowie, ale trudno wyobrazić sobie Wielki Tour bez kibiców, szczególnie na górskich etapach. Podkreślił to w rozmowie z RMC Sport Julian Alaphilippe.

Byłbym zawiedziony, gdyby Tour de France zostało odwołane albo odbyło się bez udziału publiczności. To byłoby naprawdę wyjątkowe. Nie chcę o tym myśleć. Z pewnością nie byłoby to dobre. Publiczność jest częścią tego wyścigu

– powiedział kolarz Deceuninck-Quick Step.

Przed rokiem Francuz długo utrzymywał pozycję lidera wyścigu. Lokalni kibice wspierali “Loulou” jadącego w żółtej koszulce. Alaphilippe wygrał dwa etapy i ostatecznie zajął 5. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Wolę sobie wyobrazić, że wirus zostanie pokonany i Tour de France odbędzie się z kibicami. Jazda bez publiczności nie byłaby taka sama, ale jeśli wyścig w ogóle się odbędzie, to wszyscy będą zadowoleni. Na razie nic nie wiadomo. Rozmawiałem przez telefon z Davidem Lappartientem. Powiedział, że próbują ustalić datę rozpoczęcia wyścigu. Wtedy będziemy mogli mówić o wyznaczaniu sobie celów

– dodał francuski kolarz.

Przed przerwą w rozgrywaniu wyścigów Julian Alaphilippe zajął 16. miejsce w Paryż-Nicea. W tym roku nie sięgnął jeszcze po żadne zwycięstwo.