Dyrektor Tour de Pologne Czesław Lang z rozmowie z serwisem interia.pl poinformował, że jeśli nie będzie warunków, najważniejszy polski wyścig szosowy może się nie odbyć.

Jesteśmy przygotowani. Jest trasa. Start będzie w Warszawie, meta w Krakowie. Chcemy uczcić 100-lecie urodzin naszego papieża Jana Pawła II. Będzie więc etap z Wadowic, z Kalwarii Zebrzydowskiej. Mamy sponsorów, głównym pozostanie Carrefour. Staramy się utrzymać gotowość. Ale obserwujemy, co się dzieje na świecie. Pytamy się, jak to wszystko się potoczy? Czekamy. Jeżeli warunki nie pozwolą na zorganizowanie wyścigu, to trudno, nie zorganizujemy Tour de Pologne w tym roku.

Czesław Lang odniósł się także do pomysłu zorganizowania jednego wielkiego touru, który przejechałby przez trzy państwa Włochy, Francję i Hiszpanię.

Każde państwo powinno mieć swój narodowy wyścig związany z lokalnymi tradycjami. To nie przejdzie. Zbyt dużo jest konfliktów interesów. Jedno państwo będzie chciało więcej etapów, inne postawi jakieś warunki nie do zaakceptowania. Nie wierzę w to.

Wicemistrz olimpijski z Moskwy przewiduje, że sytuacja ekonomiczna na świecie niekorzystnie wpłynie także na kolartwo.

Może upaść wiele grup kolarskich. Proszę zobaczyć na to co się stało z firmą CCC. Wartość jej akcji gwałtownie spadła. Wiele firm traci płynność finansową i będzie musiało ograniczyć wydatki. Możliwe, że spadną kontrakty dla kolarzy. Może tak jak kiedyś, kolarze będą musieli ścigać się za spodenki i koszulkę. Będą się ścigać dla pasji, a nie dla pieniędzy. Z pewnością, będą inne warunki finansowe, nagrody.

Całą rozmowę przeczytacie na www.interia.pl