fot. Bora-Hansgrohe

Profil drugiego etapu Paryż-Nicea był płaski, ale na trasie działo się bardzo dużo. Ostatecznie w Chalette-sur-Loing wygrał Giacomo Nizzolo przed Pascalem Ackermannem i Jasperem Stuyvenem.

Praca zespołu Bora-hansgrohe była dzisiaj podporządkowana umocnieniu pozycji lidera Maximiliana Schachmanna oraz zwycięstwu etapowemu. Wysiłki kolegów z ekipy kończył Pascal Ackermann. Ostatnim rozprowadzającym był Peter Sagan. Ackermannowi nie starczyło sił na długiej, ostatniej prostej. Niemiec zajął 2. miejsce.

Wspaniale byłoby wykończyć świetną pracę zespołu zwycięstwem, ale to wyścig. Jechaliśmy z przodu, mieliśmy wspaniałą pozycję, ale w końcówce zabrakło. Dziękuję zespołowi za dzisiejszą pracę

– powiedział Ackermann dla oficjalnej strony Bora-hansgrohe.

Tuż za niemieckim sprinterem finiszował Jasper Stuyven. Zwycięzca Omloop Het Nieuwsblad znalazł się w pierwszej grupie i podobnie jak Ackermann liczył na premierowe zwycięstwo w Paryż-Nicea.

To był kolejny deszczowy i wietrzny dzień. Peleton jechał nerwowo, ale my byliśmy dobrze zorganizowani. Z przodu mieliśmy kilku kolarzy i byliśmy w stanie zmniejszyć liczebność grupy. Było trudniej niż myśleliśmy. Nigdy nie wiesz, jak nogi reagują z taki dzień

– przyznał Stuyven dla strony Trek-Segafredo.