W niedzielę w Plaisir rozpoczął się Paryż-Nicea. Urzędnicy gminy postanowili wykorzystać tę sytuację, by uhonorować Raymonda Poulidora.

Poulidor zmarł w listopadzie ubiegłego roku w wieku 83 lat. W czasie swojej kariery kolarskiej zasłynął przede wszystkim tym, że choć ośmiokrotnie stawał na podium Tour de France, to ani razu nie założył nawet żółtej koszulki lidera. Jednak zdarzało mu się wygrywać – jako zwycięzca kończył m.in Vuelta a Espana, Mediolan-San Remo a także… Paryż-Nicea.

Ten ostatni wyścig wygrał nawet dwukrotnie, więc nic dziwnego, że jego organizatorzy postanowili, że podczas tegorocznego wyścigu oddadzą mu hołd. To samo postanowili zrobić włodarze miasta Plaisir, gdzie rozpoczęła się tegoroczna edycja “Wyścigu ku Słońcu”. Na cześć francuskiej legendy kolarstwa nazwano jedno z rond.

Rondo leży przy l’avenue du Pressoir, w piątek wzniesiono przy nim metalową statuę mającą 2 metry wysokości. Została ona stworzona przez Gwënolé Goth – lokalnego artystę i jednocześnie urzędnika. 

Przypomnijmy, że to nie pierwszy przypadek upamiętnienia “Poupou”. Na pośmiertne uhonorowanie go zdecydowali się także m.in organizatorzy Etoile de Besseges, którzy wręczyli zwycięzcy 3. etapu nagrodę jego imienia. Najprawdopodobniej w ich ślady pójdą także osoby zarządzające kolejnymi francuskimi wyścigami – m.in Tour de France i Criterium Dauphine.