fot. Amstel Gold Race

Pierwszy szosowy start w sezonie 2020 już za Mathieu van der Poelem. Holender przyznaje, że wszystko poszło zgodnie z planem, dzięki czemu powinien być gotów do walki podczas kampanii brukowej.

Postać van der Poela od ponad roku jest na ustach całego kolarskiego świata. W ciągu najbliższych tygodni Holender po raz drugi spróbuje swoich sił w wyścigach po bruku, tym razem jednak przechodząc przez całą kampanię najpiękniejszych wyścigów w kalendarzu. W ciągu ostatnich dni, lider Alpecin – Fenix, by jak najlepiej przygotować się do kolejnych startów, wziął udział w Volta ao Algarve, gdzie jednak nie odegrał znaczącej roli.

Ściganie w Algarve było dla mnie formą przygotowań, której bardzo potrzebowałem. Mimo to w czwartek nieco się zaskoczyłem, bardzo długo trzymając tempo najlepszych. Podjazd finałowy zupełnie nie był jednak dla mnie. Patrząc na to, jak przygotowywałem się do tej imprezy w porównaniu z pozostałymi, nie miałem najmniejszego argumentu, by oczekiwać dobrego wyniku. Teraz przyjdzie kilka dni luźnego treningu, które pozwolą mi złapać nieco lepszy rytm i będę gotowy na bruki

– powiedział van der Poel w rozmowie z belgijską agencją prasową.

Co z pewnością cieszy włodarzy ekipy Alpecin – Fenix, nawet bez van der Poela zespół radzi sobie więcej niż przyzwoicie. Do tej pory belgijska ekipa sięgnęła po dwa triumfy etapowe – jeden na Etoile de Besseges (Dries De Bondt) i jeden w Tour of Antalya (Tim Merlier).