Foto: ASO/Alex Broadway

Niespełna dwie doby po tym, jak Tom Dumoulin poinformował o wykreśleniu ze swojego kalendarza wyścigów Tirreno-Adriatico i Mediolan-San Remo, portal Cyclingnews.com donosi, że we francuskiej “etapówce” Paryż-Nicea nie wystartuje jeden z liderów drużyny Jumbo-Visma na Tour de France – Steven Kruijswijk. 

Kruijswijk, który ukończył ubiegłoroczną edycję Wielkiej Pętli na trzecim miejscu, niemal przez cały styczeń nie mógł normalnie trenować z powodu kontuzji kolana, a teraz okazało się, że nie będzie gotowy, by zainaugurować sezon 2020 w wyścigu Paryż-Nicea. Dla podopiecznych Merijna Zeemana oznacza to kolejne kłopoty po tych, które ze zdrowiem posiada obecnie Dumoulin.

Rzecznik Jumbo-Visma podał, że Steven Kruijswijk poleciał wraz z Primožem Rogličem na zgrupowanie wysokościowe na Teneryfę, ale z powodu styczniowych problemów musi opóźnić swój pierwszy start.

Drużyna Jumbo-Visma już na początku roku podała skład na Tour de France 2020, ale życie zaczyna powoli weryfikować plany Holendrów. Jeśli zatem Kruijswijk zainauguruje sezon dopiero w Wyścigu dookoła Katalonii, a Dumoulin w Wyścigu dookoła Kraju Basków, to – jak policzyli brytyjscy dziennikarze – obaj stracą dwadzieścia dni wyścigowych, co w kontekście przygotowań do takiego wyścigu, jakim jest Wielka Pętla, może mieć znaczenie.

W tej sytuacji, jeśli tylko los oszczędzi go problemów zdrowotnych, to Słoweniec, zwycięzca Vuelta a España, wyrasta na najmocniejszą postać w holenderskiej ekipie, która w nadchodzącym sezonie zamierza poprzestawiać szyki dominującej w ostatnich latach we francuskim wielkim tourze ekipie Ineos. Więcej o tym można przeczytać > TUTAJ.