Fot.: Team Visma | Lease a Bike

Steven Kruijswijk (Team Visma | Lease a Bike) potwierdził, że sezon 2026 będzie ostatnim sezonem w jego bogatej karierze. 39-letni Holender ma w swoim dorobku wiele znakomitych wyników. 

Doświadczony Holender nie pojawi się na kolarskich szosach w sezonie 2027. Jego zawodowa kariera kończy się już za kilka miesięcy, a Steven przekazał tę decyzję w programie De Avondetappe (NOS). Zawodnik Team Visma | Lease a Bike myślał o tym od dłuższego czasu, aż w końcu podjął ostateczną decyzję w tej kwestii.

Fani Stevena Kruijswijka nie powinni się jednak zbytnio załamywać, ponieważ Holender ma się jeszcze pojawić na starcie tegorocznej Vuelty, która ma być doskonałym zwieńczeniem jego kolarskiej kariery. Ten wyścig rusza już 22 sierpnia. W tym sezonie Holender nie odnotował żadnego spektakularnego sukcesu, ponieważ od jakiegoś czasu pełni w holenderskim zespole głównie funkcję pomocnika, ale też mentora. Ostatnio startował w Vuelta a Burgos.

Jeśli chodzi o największe sukcesy w karierze Stevena Kruijswijka to na największe uznanie zasługują takie wyniki, jak: 3. lokata w generalce Tour de France 2019, 4. pozycja w generalce Giro d’Italia 2016, 4. miejsce w generalce hiszpańskiej Vuelty 2018, 5. lokata w generalce Tour de France 2018, zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Arctic Race of Norway 2014, dwukrotnie 3. miejsce w generalce Tour de Suisse (2011 i 2017), wygrany etap na Tour de Suisse 2011 czy też 3. lokata w generalce Vuelta a Andalucia 2019. Dodatkowo Holender wielokrotnie meldował się na etapowym podium w wielkich tourach.

Poprzedni artykułTour de France Femmes 2026: Kasia Niewiadoma z nagrodą dla najaktywniejszej zawodniczki
Następny artykułSantiago Buitrago i Pavel Bittner w nowych barwach
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Kacpero
Kacpero

Gdyby nie kraksa pechowa na Giro w 2016 roku to by wygrał wtedy, oglądałem ten wyścig i tak trzymałem za niego kciuki w tym Giro. Niestety takie jest kolarstwo…

warimaz
warimaz

Do dziś pamiętam jak na tym Giro wpada w śniegową bandę prowadząc wyraźnie w generalce. Czołówki już nie dogonił i nawet nie stanął na podium wyścigu będąc najlepszym. Strasznie mi go było szkoda. B. dobry kolarz.