fot. Volta a la Comunitat Valenciana

Wielkimi krokami zbliża się rozpoczęcie sezonu 2020. Już 5 lutego rozpocznie się 71. edycja hiszpańskiego wyścigu w regionie Walencji.

Volta a la Comunitat Valenciana jest jednym z pierwszych wyścigów kolarskiego kalendarza w Europie. Dziś zaprezentowano trasę tego pięcioetapowego wyścigu. Na starcie pojawi się 21 drużyn, w tym aż 12 z poziomu World Tour. Na wstępnej liście startowej znajdują się znakomici kolarze. Wśród nich są: ubiegłoroczny zwycięzca Ion Izagirre (Astana), John Degenkolb, Philippe Gilbert (obaj Lotto-Soudal), Alejandro Valverde (Movistar), Tadej Pogačar (UAE Team Emirates), Tom Dumoulin (Jumbo – Visma) oraz Dan Martin (Israel Start-Up Nation). Oprócz wspomnianych zawodników pojawi się także polska grupa CCC Team na czele wraz z Gregiem Van Avermaetem, który właśnie rok temu odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w barwach polskiej drużyny.

Trasa Volta a la Comunitat Valenciana 2020:

Etap 1, Castelló – Vila-real (Castelló), 180 km

Pierwszy odcinek wyścigu “Dookoła Walencji” będzie mieć na swojej trasie tylko jeden kategoryzowany podjazd. Ze względu na dużą odległość od mety (ponad 80 km) nie powinien mieć decydującego wpływu na rywalizację, dlatego pierwszym liderem wyścigu prawdopodobnie zostanie sprinter.

Etap 2, Torrent – Cullera, 181 km

Drugi dzień ścigania patrząc na profil etapu nie wywołałby wielu emocji. Jednakże, gdy się przyjrzymy po długiej płaskiej drodze w drugiej części trasy finiszowe metry odbędą się na lekkim podjeździe do centrum meteorologicznego, które z powodu swojej trudności będzie premiować wytrzymałych i silnych zawodników, takich jak Philippe Gilbert i Greg Van Avermaet.

Etap 3, Orihuela-Torrevieja (Alacant), 175 km

Trzeci etap powinien zakończyć się finiszem z peletonu. Co prawda na trasie występuje jeden dość długi podjazd, ale faworyci całego wyścigu z pewnością będą zbierać siły na kolejny dzień.

Etap 4, Calp- Sierra Bérnia (Altea), 156 km

Na królewskim etapie, który wyłoni zwycięzce całego wyścigu znajdą się cztery kategoryzowane podjazdy, w tym finałowy na metę w Sierra de Bernia. Pięciokilometrowa wspinaczka będzie bardzo stroma, jak na ten początkowy etap sezonu. Średnie nachylenie dochodzi do aż 12 %, a najtrudniejszy moment ścianki będzie przekraczać nawet magiczne 20%. Z pewnością ta góra nie wybaczy żadnemu kolarzowi choć jednego kilograma nadwagi.

Etap 5, PaternaValencia 98 km

Ostatni odcinek tegorocznej edycji wyścigu tradycyjnie będzie kończyć się przy ratuszu w stolicy regionu. Do głosu powinni dojść sprinterzy. Nie powinno dojść do żadnych przetasowań w klasyfikacji generalnej.