Raul García Pierna (Movistar Team) wygrał ostatni etap Volta a la Comunitat Valenciana 2026. Triumfatorem całego wyścigu został znakomicie dysponowany Remco Evenepoel (Red Bull – BORA – hansgrohe). Polscy kibice mogli się natomiast cieszyć z innego triumfu. Zwycięzcą klasyfikacji górskiej został Danny van der Tuuk (Euskaltel – Euskadi).
Na niedzielę organizatorzy przygotowali dla zawodników pofałdowany odcinek, z łatwą końcówką. Panowie łącznie do pokonania mieli 94 kilometry, więc zanosiło się na bardzo dynamiczne ściganie. Dużo wskazywało na to, że po końcowe zwycięstwo sięgnie Remco Evenepoel, a my liczyliśmy na to, że prowadzenie w klasyfikacji górskiej utrzyma Danny van der Tuuk.

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 14:50. W ucieczce dnia znalazło się ponad 20 zawodników, w tym m.in.: Danny van der Tuuk (Euskaltel – Euskadi), Mattia Bais i Mirco Maestri (Team Polti VisitMalta), Jonathan Klever Caicedo (Petrolike), Diego Uriarte (Equipo Kern Pharma), Tom Van Asbroeck (NSN Cycling Team), Sven Erik Bystrøm (Uno-X Mobility), Raúl García Pierna (Movistar Team), Emil Herzog (Red Bull – BORA – hansgrohe), Kim Heiduk i Andrew August (INEOS Grenadiers), Jasper Schoofs (Soudal – Quick Step), Julien Bernard (Lidl – Trek), Adrià Pericas (UAE Team Emirates – XRG) czy też Matevž Govekar (Bahrain – Victorious). Tempo w peletonie dyktowała ekipa Red Bull – BORA – hansgrohe.
Zawodnicy z ucieczki zaczęli się wspinać na Puerto del Oronet (4,7 km ; 4,4%). Jako pierwszy na premii górskiej 3. kategorii zameldował się Danny van der Tuuk, który pewnie zmierzał po zdobycie koszulki dla najlepszego górala. Peleton kontrolował ucieczkę i nie pozwalał jej na wyrobienie sobie sporej przewagi. W pogoń zaangażowała się ekipa UAE Team Emirates – XRG. Na podjeździe Puerto del Garbí (5,1 km ; 7,1% – 1. kategoria) ucieczka zaczęła się rwać.
Na czele jechali wtedy García Pierna, Pericas, Bernard, August, Herzog oraz Uriarte. Górską premię wygrał Raul García Pierna, ale niewiele to zmieniło, ponieważ zwycięzcą klasyfikacji górskiej okazał się Danny van der Tuuk, który jakiś czas później został dogoniony przez peleton. Gdy do mety pozostały 32 kilometry czołówkę tworzyło dziewięciu zawodników. Do wspomnianej wyżej szóstki dojechali Bystrøm, Heiduk i Schoofs. Peleton tracił 1 minutę i 30 sekund, a tempo dyktowała ekipa Burgos Burpellet BH.
Z biegiem czasu niewiele się zmieniało. Kolarze z ucieczki nie byli groźni dla lidera, więc mieli szansę dojechać do samej mety. Kraksę w czołówce zaliczył Andrew August, który tym samym został wyeliminowany z walki o etapowe zwycięstwo. Mocno gonił zespół UAE Team Emirates – XRG. W pewnym momencie w peletonie doszło do podziału, ale Remco Evenepoel był bezpieczny. 5 kilometrów przed metą czołówka miała zaledwie 20 sekund przewagi nad grupą faworytów. Zanosiło się na spore emocje. Kraksę zanotowali jeszcze Julien Bernard i Kim Heiduk.
Ostatecznie po triumf na ostatnim odcinku sięgnął Raul García Pierna (Movistar Team). Drugi był Emil Herzog (Red Bull – BORA – hansgrohe), a trzecie miejsce zajął Jasper Schoofs (Soudal Quick – Step). Peleton prawie ich dogonił. W klasyfikacji generalnej zwyciężył Remco Evenepoel (Red Bull – BORA – hansgrohe). Na drugim miejscu sklasyfikowany został João Almeida (UAE Team Emirates – XRG), a trzeci był Giulio Pellizzari (Red Bull – BORA – hansgrohe). Klasyfikację górską wygrał Danny van der Tuuk (Euskaltel – Euskadi).
Relive the thrilling final kilometer of Stage 5 at the Volta a la Comunitat Valenciana and the magnificent victory by Raúl García Pierna (@Movistar_Team)!
Full results and rankings available on our Race Center.https://t.co/X1YyhX4qBf pic.twitter.com/iU2iVAPGAQ
— Volta a la Comunitat Valenciana – VCV (@VueltaCV) February 8, 2026
Wyniki 5. etapu Volta a la Comunitat Valenciana 2026:
Results powered by FirstCycling.com
Klasyfikacja końcowa Volta a la Comunitat Valenciana 2026:
Results powered by FirstCycling.com










Taki to bedzie sezon. Evenepoel na zolto. Takie dyskredytowanie go przez komentujacych jest smieszne. Golym okiem widac, ze zrobil taki progres, ze nikt go nie zatrzyma.
Kto w lutym jest w formie, ten na wiosnę nie będzie miał siły po bułki do sklepu pojechać.