fot. Team INEOS / Russ Eliss

Walijczyk chce po skończeniu ścigania w zawodowym peletonie spróbować swoich sił w najważniejszych zawodach triathlonowych, czyli w zawodach IRONMAN.

Zwycięzca Tour de France z 2018 roku pod koniec maja będzie świętować swoje 34 urodziny. Powoli będzie on zmierzać do końca swojej kariery. Obecnie trenuje on w Kalifornii ze swoim kolegą, byłym kolarzem Cameronem Wurfem, który został triathlonistą. W wywiadzie dla Nytro popularny “G” wypowiedział się na temat swoich planów w życiu po odwieszeniu kolarskich butów na kołek.

Gdy byłem mały sporo pływałem i mam już na swoim koncie parę ukończonych triathlonów. W momencie, gdy zakończę karierę kolarza będę chciał spróbować swoich sił w IRONMAN-ie. Na początku wystartuje w triathlonie w Walii, ponieważ część kolarska jest dosyć trudna co będzie mi pasować. Myślę, że będę musiał się czymś zająć, gdy powiem “stop”. Może ten moment (koniec kariery) nastąpi za trzy, cztery lata. Gdy zakończę zawodowe ściganie, trudno będzie nic nie robić, więc czemu nie wystartować w zawodach cyklu IRONMAN

– wyznał Walijczyk.

Przypomnijmy, że pełny dystans Ironman’a to 3,8 km pływania, 180 km na rowerze i 42,2 km biegu. Jakiś czas temu informowaliśmy o planowanym starcie Alberto Contadora w IRONMAN Vitoria-Gasteiz. Coraz więcej byłych zawodowych kolarzy próbuje swoich sił w tej dyscyplinie sportu. Nie dziwi więc fakt, że Geraint Thomas, również poważnie myśli o swoim “życiu po życiu”. Na ten moment, jednak skupia się on na przygotowaniach Tour de France 2020. O jego tegorocznym kalendarzu startów informowaliśmy już tutaj.