Marco Frapporti nie musiał zbyt długo szukać sobie nowego zespołu. Włocha postanowiło przygarnąć Vini Zabù – KTM. 

Sześć dni temu Włoch ogłosił, że po sześciu latach postanowił opuścić szeregi Androni Giocattoli. Wczoraj natomiast oficjalnie potwierdzono, że 34-latek będzie w przyszłym sezonie jeździł w barwach innej włoskiej drużyny z dywizji prokontynentalnej – Vini Zabù – KTM.

Przyjście doświadczonego kolarza powinno być dla ekipy, która w tym sezonie jeździła pod nazwą Neri Sottoli, dużym wzmocnieniem. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy Frapporti wziął udział w kilku dużych wyścigach, takich jak Mediolan-San Remo, Giro dell’Emilia i przede wszystkim Giro d’Italia, gdzie uczestniczył w wielu odjazdach, dzięki czemu zajął 2. miejsce w klasyfikacji ucieczek.

W nowym zespole jego główne zadania ulegną pewnym zmianom – wciąż będzie zabierał się w odjazdy, jednak teraz dojdzie do tego pomoc Giovanniemu Viscontiemu – 36-latkowi, który od tego sezonu jest zdecydowanym numerem jeden grupy.

Z pewnością wniosę do drużyny bardzo dużo doświadczenia. Cieszę się, że będę mógł wspierać takiego zawodnika jak Giovanni Visconti. Naprawdę bardzo szanuję go jako kolarza i mam nadzieję, że zdołam się przyczynić do jego kolejnych sukcesów. Oczywiście zależy mi także na indywidualnych celach. Bardzo bym chciał wygrać etap Giro d’Italia. Mam nadzieję, że tutaj będę w stanie to osiągnąć

– mówił w wywiadzie dla cicloweb.

Frapporti jest już trzynastym nowym zawodnikiem, który dołączy do zespołu z Włoch. Oprócz niego do Vini Zabu dołączą m.in Andrea Garosio, który w tym sezonie był zawodnikiem Bahrain Merida, a także Matteo Busato, z którym Frapporti jeździł w tym sezonie w barwach Androni.