Foto: Donostiako Klasikoa

Remco Evenepoel niedawno został wybrany belgijskim sportowcem roku. Na szczęście wiele wskazuje na to, że kolejne indywidualne wyróżnienie nie przewróciło mu w głowie.

W debiutanckim roku w World Tourze rewelacyjnemu 19-latkowi udało się wygrać mistrzostwo Europy w jeździe indywidualnej na czas, Clasica San Sebastian, a także sięgnąć po srebrny medal mistrzostw świata i zająć 4. miejsce w zaliczanym do World Touru Wyścigi Dookoła Turcji.

Te sukcesy pokazują, że decyzja Remco Evenepoela o przejściu do Deceuninck Quick-Step okazała się świetnym wyborem pod względem sportowym. Dlatego młody Belg nie żałuje swojej decyzji, nawet pomimo tego, że przed poprzednim sezonem dostał znacznie lepszą ofertę ze strony Team Sky.

Nie ścigam się dla pieniędzy. Naprawdę lubię to robić, więc rozpocząłem swoją zawodową karierę bez szczególnie wysokich wymagań dotyczących wynagrodzenia. W swoim pierwszym sezonie mógłbym nawet jeździć za darmo. Wszystko dlatego, że gdy zaczynasz osiągać dobre wyniki, wysokie oferty przychodzą same. Dlatego wiem, że w kolejnych latach moja pensja będzie rosła. Jednak myślę, że to nie zmieni mojego nastawienia. Pieniądze nie są moim priorytetem – gdyby tak było, to przyjąłbym propozycję opiewającą na milion euro. Wolałem  jednak pójść do zespołu, w którym mam większe szanse na rozwój. I wygląda na to, że miałem rację

 

– mówił w wywiadzie z belgijskim Het Nieuwsblad.

Kontrakt Evenepoela z ekipą Patricka Lefevere’a wygasa na początku stycznia 2023 roku. Jeśli młody Belg będzie rozwijał się w takim tempie jak teraz, to możemy być pewni, że jego kolejna umowa będzie opiewać na sumę znacznie przekraczającą milion euro.