Fot. Marek Bala / naszosie.pl

Po trzech miesiącach przerwy spowodowanej bardzo poważną kraksą podczas tegorocznej Vuelty, Rigoberto Urán (EF Education First) wrócił do treningów na rowerze szosowym. W krótkim video zamieszczonym w mediach społecznościowych nazwał ten moment “wyjątkowym”. 

Przypomnijmy, że Rigoberto Urán bardzo niefortunnie przewrócił się podczas szóstego etapu Wyścigu dookoła Hiszpanii. Złamał obojczyk, łopatkę, żebra oraz doznał przebicia płuca. Odniesione kontuzje zagrażały jego życiu, przeszedł siedmiogodzinną operację, a lekarze powiedzieli, że jest szczęściarzem, ponieważ uszedł z życiem. Musiało minąć kilka tygodni, zanim mógł udać się w długi lot powrotny do Kolumbii, gdzie kontynuował rekonwalescencję.

– Po trzech miesiącach jestem, po raz pierwszy zakładam kolarski strój. Zobaczymy, w jakiej jestem dyspozycji. Miałem udany proces dochodzenia do zdrowia i teraz próbuję wrócić na rower szosowy. Po takim długim czasie jestem tym bardzo podekscytowany, to wyjątkowy moment

– powiedział Kolumbijczyk.

Dzień wcześniej, podczas otwarcia kolejnego sklepu ze swoją kolarską odzieżą w Medellin, w rozmowie z mediami ujawnił, że rozważał zakończenie kolarskiej kariery.

– Od wypadku mentalnie cierpiałem z wielu powodów. Myślałem nawet o zakończeniu kariery. W szpitalu rozważałem to wielokrotnie. Teraz zaś, kiedy wracam na rower, mam nadzieję wrócić do mojego starego poziomu

– przyznał Urán.

Ponadto kolarz drużyny EF Education First przyznał, że wciąż odczuwa ból w lewej ręce oraz w żebrach, ale jego obojczyk i łopatka zrosły się prawidłowo. Największym problemem jest obecnie płuco, które zostało przebite podczas kraksy. W spoczynku oddycha mu się dobrze, ale podczas jazdy na rowerze może być inaczej.