fot. Bahrain-Merida

W poniedziałek Domenico Pozzovivo uległ poważnemu wypadkowi. Włoch przebywa w szpitalu. Wciąż nie wiadomo, czy będzie w stanie wrócić do kolarstwa.

Dwa dni temu w Laurignano Pozzovivo trenował po Tour de Pologne i przygotował się do Vuelta a Espana. Włoch zajął 12. miejsce w klasyfikacji generalnej w polskim wyścigu. Kolarz Bahrain-Merida czołowo zderzył się z samochodem. Kierowca samochodu wezwał służby medyczne i Domenico Pozzovivo został odwieziony do szpitala.

Niestety, okazało się, że skutki wypadku są poważne. Włoski kolarz złamał nogę i rękę. Na dodatek ma także złamany obojczyk i uszkodzone płuco. Pozzovivo na szczęście nie stracił przytomności.

Dalsza kariera Włocha stoi pod dużym znakiem zapytania. Włoskie media podawały informację, że kolarz powiedział żonie, że to koniec jego przygody z kolarstwem. W rozmowie z TuttoBiciWeb swoją ocenę przedstawił lekarz Emilio Magni.

Wiem, że mamy do czynienia ze świetnym sportowcem. Powrót do kolarstwa będzie trudny, ale nie jest niemożliwy. Jednak wierzę, że może powrócić do ścigania

– przyznał lekarz.

To nie pierwszy przypadek, kiedy Domenico Pozzovivo musi zrezygnować ze startu w Vuelcie. W 2014 roku w wyniku wypadku stracił dużą część sezonu, w tym hiszpański tour. Pod koniec listopada Włoch skończy 37 lat. Na dodatek po obecnym sezonie zakończy się jego kontrakt z Bahrain Merida.