Słoweniec Luka Mezgec z drużyny Mitchelton-Scott wygrał drugi etap w 76. edycji wyścigu Tour de Pologne. Tym razem był najszybszy w Bielsku-Białej. Oto, jak skomentował środowe zwycięstwo. 

O rozegraniu końcówki piątego etapu:

– Końcówka była intensywna dla wszystkich. Zdołałem ustawić się na bardzo dobrej pozycji, zanim wjechaliśmy na ostatnie dwieście metrów. Miałem świetne miejsce za Benem Swiftem [z drużyny INEOS].

Odpowiedź na pytanie, czy znajduje się w życiowej formie:

– Nie wiem, czy jestem w życiowej formie, ale na pewno jestem temu bardzo bliski. Przed tym wyścigiem byłem na zgrupowaniu i solidnie potrenowałem. Jestem bardzo zmotywowany przed nadchodzącymi wyścigami.

Czy znajdzie się w składzie Mitchelton-Scott na hiszpańską Vueltę, a jeśli tak, to z pewnością będzie najszybszym kolarzem w drużynie:

– Tak. Myślę, że jestem na wstępnej liście. Daryl Impey i Matteo Trentin, którzy mają w nogach Tour de France, raczej nie pojadą na Vueltę.

O przebiegu rywalizacji w cieniu tragicznej śmierci Bjorga Lambrechta z drużyny Lotto-Soudal: 

– Tak.. to był i nadal jest ciężki dzień. Często myślałem o Bjorgu. Tak… to jest tragedia i nigdy o nim nie zapomnimy.

Czy planuje powalczyć o coś na pozostałych dwóch etapach: 

– Nie, kolejne dni będą dla mnie zbyt trudne. To będą etapy górskie – dla tych, którzy chcą walczyć w klasyfikacji generalnej. Ja będę się skupiał na trenowaniu przed kolejnymi wyścigami.

Kto z drużyny Mitchelton-Scott będzie walczył w klasyfikacji generalnej wyścigu Tour de Pologne: 

– Jeśli idzie o naszą drużynę, to w klasyfikacji generalnej będzie starał się walczyć Mikel Nieve, którego nazywamy “Frosty”. Także Nick Schultz jest w dobrej formie. Jednak to przede wszystkim Nieve postara się o dobry wynik.

Luka Mezgec już w najbliższą niedzielę będzie startował w wyścigu o mistrzostwo Europy elity mężczyzn ze startu wspólnego. Biorąc pod uwagę jego obecną dyspozycję, to jeśli rywalizację rozstrzygnie finisz z większej grupy, to Słoweniec ma spore szanse na miejsce medalowe.