Luka Mezgec będzie kontynuować swoją przygodę z Mitchelton-Scott. 32-latek podpisał właśnie kontrakt ze swoim obecnym zespołem na kolejne dwa lata.

Słoweński sprinter od 2016 roku jest częścią australijskiej drużyny. W tym czasie odniósł on kilka znaczących sukcesów. Należą do nich przede wszystkim dwa etapy Tour de Pologne (2019 r.) oraz wygrana klasyfikacja punktowa naszego narodowego wyścigu w 2020 roku. Ponadto w obecnym sezonie Mezgec dwukrotnie finiszował na drugiej lokacie na etapach Tour de France. Sam zainteresowany w rozmowie z biurem prasowym australijskiej ekipy, że jest zachwycony z możliwości kontynuowania swoich startów w barwach drużyny z Antypodów.

Moje ostatnie pięć lat było wymarzonym okresem dla zawodowego kolarza, a wszystko to ze względu na relacje, jakie mamy między sobą – wzajemne oddanie, etyka pracy, wolność i zaufanie. W drużynie przekraczamy granice swoich możliwości i dobrze się przy tym bawimy. Naprawdę mój pierwszy start w Tour de France dał mi wiele radości.  Zespół bardzo mocno mnie wspierał i z pewnością te słodko-gorzkie drugie lokaty na etapach dały mi potwierdzenie na to, że mogę konkurować z najlepszymi zawodnikami w każdym wyścigu, niezależnie od jego nazwy

– powiedział Mezgec.

Ponadto Słoweniec jest szczęśliwy z powrotu do Mitchelton-Scott Michaela Matthewsa. Popularny “Bling” po odejściu z Team Sunweb będzie głównym sprinterem ekipy, który z pewnością będzie mógł liczyć na ogromne wsparcie doświadczonego Słoweńca.

Podpisanie przez ekipę kontraktu z Blingiem było dla mnie naprawdę świetną informacją. Gdy ścigałem się razem z Calebem (Ewanem byłym zawodnikiem Mitchelton-Scott przyp.red.) ta rola rozprowadzającego była dla mnie naprawdę fascynująca i wielokrotnie, jako sprinterski pociąg zapewnialiśmy mu świetną pozycję na ostatnich 200 metrach wyścigu. Obaj z Michaelem nieźle radzimy sobie ze wspinaczkami, więc na trudniejszych, pagórkowatych etapach będziemy mieć więcej możliwości do rozstrzygnięcia wyścigów w końcówkach

– zakończył słoweński sprinter.