Kolarz drużyny Lotto-Soudal opuścił mistrzostwa Polski, by potrenować solidnie na wysokości w Sierra Nevada. Przygotowania te mają zaprocentować w wyścigu Tour de Pologne oraz w hiszpańskiej Vuelcie. Oto, co miał do powiedzenia “Maniek” przed rozpoczęciem naszego narodowego touru. 

O trasie wyścigu:

– Myślę, że ciężko będzie w już w Kocierzy, i to tam wyłoni się ścisła czołówka klasyfikacji generalnej. Nawet wczoraj pojechałem przejechać się po tej trasie, abym był przygotowany i wiedział, co mnie czeka. Od tego etapu zacznie się układać “generalka”, ale oczywiście dwa ostatnie dni również będą bardzo ciężkie. Zapowiada się trudny wyścig.

O składzie drużyny Lotto-Soudal:

– Jak co roku mamy równą drużynę. Dwa lata temu wygraliśmy klasyfikację generalną [z Timem Wellensem], a na miejscach dziewięć-szesnaście było nas czterech. Także w tym roku dyspozycja drużyny jest wysoka. Ja byłem [na wysokości] w Sierra Nevada, reszta drużyny była w Livigno, więc wszyscy bardzo mocno przygotowywali się zarówno do Tour de Pologne, jak i do Vuelty. Myślę, że dobrzy będą Sander Armee, Carl Hagen radzi sobie coraz lepiej w takich wyścigach, no i przede wszystkim Bjorg Lambrecht, które pomimo że jest młody, to pokazuje, że kręci się obok czołówki, jeśli idzie o klasyfikację generalną. Wygrał chociażby klasyfikację młodzieżową w Criterium du Dauphine.

O ewentualnych szansach na pojechanie na własne konto:

– Na pewno dostanę swoją szansę na powalczenie na jakimś etapie. Nie mamy tutaj jednego, zdecydowanego lidera, więc myślę, że będę mógł gdzieś zaatakować i spróbować powalczyć o etapowe zwycięstwo. Zobaczymy też, jak będzie wyglądać klasyfikacja generalna. Od czwartego etapu warto będzie coś robić, a później trzeba zostawić siły na te dwa ostatnie dni i tam także będziemy czegoś próbować.

Tekstowa relacja na żywo z każdego etapu Tour de Pologne 2019, od startu do mety, na naszej stronie! Zapraszamy!