fot. ASO / Pauline Ballet

Emocje po niedawno zakończonym Tour de France zaczęły już opadać. Zrozumiał to także Thibaut Pinot, który rozpoczął analizę swojej sytuacji.

Jak wiadomo zawodnik Groupama – FDJ musiał wycofać się z rywalizacji na 19. etapie, ze względu na kontuzję uda, której nabawił się kilka dni wcześniej. Był to olbrzymi cios także dla wielu kibiców, którzy widzieli we Francuzie zwycięzcę tegorocznego wyścigu. Sam zawodnik, już po zakończeniu rywalizacji, widzi jak duży problem na z wyścigami wieloetapowymi, które jednak pozostają jego głównym celem.

To był mój siódmy Le Tour i czwarty, którego nie ukończyłem. Mam jakiś problem z Wielkimi Tourami, bo tylko z nich zdarza mi się wycofywać. Wszystkie inne wyścigi były przejeżdżane przeze mnie w pełni. Jest to duży problem, bo przecież skupiam się na największych etapówkach. Jeśli chodzi o ten rok, tylko zwycięstwo może zmyć złe wspomnienia. Podium już mnie nie interesuje. Za rok przyjadę wygrać wyścig

– powiedział ambitny Francuz.

Na ten moment nie wiadomo gdzie w najbliższym czasie pojawi się znakomity góral. Niewykluczone, że zobaczymy go już na starcie hiszpańskiej Vuelty, do której pozostały około 3 tygodnie.