fot. ASO / Alex Broadway

Dzień przerwy w Tour de France to zawsze moment na przemyślenia i tworzenie planów na kolejne 2 tygodnie ścigania. Nieco inaczej podszedł do niego Julian Alaphilippe, który postanowił nacieszyć się żółtą koszulką lidera, której nie chce nikomu oddawać.

W mediach na całym świecie zaczęto już spekulacje, czy lider ekipy Deceuninck – Quick Step będzie w stanie nawiązać walkę z najlepszymi w górach, co pozwoliłoby mu długo utrzymać żółtą koszulkę lidera, a może nawet powalczyć o triumf w całym wyścigu. Choć wcześniej Francuz mówił o tym raczej niechętnie, teraz przyznaje już, że chciałby utrzymywać się na pozycji lidera wyścigu możliwie długo.

Wszystko jest możliwe. Na ten moment skupiam się jednak na kolejnym etapie. Jeśli przejadę go dobrze, to pozwoli mi utrzymać koszulkę na kolejny dzień. Zasadniczo ten Tour już jest dla mnie sukcesem. Nigdy nie czułem się tak dobrze. Wciąż mam w sobie dużo świeżości. Wierzę, że zaskoczę samego siebie. Chcę jednak żyć chwilą. Dopóki z dnia na dzień jestem w stanie walczyć, dopóty marzenia wciąż żyją

– powiedział Alaphilippe.

W drugim tygodniu ścigania dla znakomitego Francuza testy przyjdą w weekend. W piątek czeka go bowiem czasówka, która wcale nie musi okazać się jego atutem. W piątek i sobotę peleton odwiedzi za to Pireneje.