fot. ASO / Alex Broadway

Drugi etap Tour de France, czyli drużynowa jazda na czas, już za nami. Kto dziś jest wygranym, a kto przegranym? Czas na oceny.

Plusy:
Holenderska perfekcja
Pierwszy weekend tegorocznej Wielkiej Pętli to prawdziwy popis ekipy Jumbo – Visma. Najpierw po etapowy triumf sięgnął Mike Teunissen, a później cała ekipa w pięknym stylu wygrała drużynową jazdę na czas. Co by nie mówić, wygranych jest dwóch – wspomniany Teunissen, który może do czwartku nie oddać koszulki lidera, oraz Steven Kruijswijk, który zyskał sporą przewagę nad rywalami.

Szybkie rozdanie
Jeśli pierwszy odcinek Wielkiej Pętli nie jest prologiem, ułożenie drużynówki na kolejny dzień jest pomysłem więcej niż dobrym. Bardzo szybko klasyfikacja generalna układa się w ciekawy sposób, co doskonale pisze scenariusze na pierwsze etapy w górach. Cóż, dziś już wiemy kto będzie musiał rozpocząć odrabianie w Wogezach.

Minusy:
Drużynowy klops
Ekipa AG2R ponownie podczas Tour de France zawiodła. Francuzi, mimo szczerych chęci, pojechali bardzo kiepską drużynówkę, pokonując jedynie ekipy Arkea – Samsic, Total Direct Energie oraz Wanty – Groupe Gobert. Przez to Romain Bardet traci już prawie półtorej minuty do Stevena Kruijswijka. Nie jest to wymarzony początek. Co więcej, w bardzo podobnej sytuacji jest też Richie Porte.