fot. CCC Team
Ekipa CCC Team w znakomitym stylu zakończyła Hammer Stavanger wygrywając w ostatniej konkurencji, Hammer Chase i zajmując piąte miejsce w końcowej klasyfikacji.
Dzięki znakomitej postawie Łukasza Wiśniowskiego dzień wcześniej, w konkurencji Hammer Sprint, w której po imponującej akcji wywalczył prawie 600 punktów, CCC Team awansowało do pierwszej ósemki generalki. Pozycja ta premiowana była kwalifikacją do finału A, tzw. Rundy Finalistów, w ostatniej konkurencji Hammer Chase. Zespół wystartował w wyścigu drużynowym na dochodzenie jako ostatni, 2’47” po liderach z Team Jumbo-Visma.
Wiśniowski, Szymon Sajnok, Serge Pauwels, Nathan Van Hooydonck i Guillaume Van Keirsbulck rozpoczęli mocno, ustanawiając drugi najlepszy wynik po pierwszym 16,3-kilometrowym okrążeniu (z trzech). Na drugiej rundzie pojechali jeszcze szybciej, potem utrzymywali dobre tempo i z ósmego miejsca awansowali w pewnym momencie na czwarte. Podium cały czas było w zasięgu, ale w samej końcówce Team INEOS zdołało odrobić straty i CCC Team wywalczyło ostatecznie piątą lokatę, z najlepszym czasem dnia – 53’49”.
Wypowiedzi z linii mety:
Dyrektor Sportowy, Jackson Stewart:
“Nasi zawodnicy pojechali dziś znakomicie. To była długa jazda drużynowa i chcieliśmy utrzymać na niej dobre, mocne tempo. Dzięki temu, że startowaliśmy jako ostatni mieliśmy sporo informacji dotyczących tego jak jadą rywale i szybko uświadomiliśmy sobie, że stać nas na wygraną w Hammer Chase. Cała ekipa była bardzo zmotywowana, każdy miał dzisiaj dobry dzień i byliśmy skupieni na tym, by uzyskać najlepszy czas.”
Łukasz Wiśniowski
“Byliśmy nastawieni na walkę i wiedzieliśmy, że mamy tu silną ekipę. Zaczęliśmy dobrze i utrzymaliśmy tempo do końca, więc jesteśmy bardzo zadowoleni. Startowaliśmy bez presji, wiedzieliśmy, że za nami nikogo nie ma i nie możemy sobie pozwolić na spokojny początek. Udało nam się dogonić kilka ekip i utrzymywać kontakt wzrokowy z kolejnymi przed nami, co na pewno nas dodatkowo motywowało. Kluczem do dzisiejszego zwycięstwa była jednak dobra, równa drużyna. To było najważniejsze.”
“Wczoraj musieliśmy jechać aktywnie, by zdobywać punkty i wejść do czołowej ósemki. Ja celowałem właśnie w drugą część tego wyścigu, zaatakowałem i potem współpracowaliśmy razem z Michałem Gołasiem. Na pewno moje nogi odczuły tę akcję, ale bardzo nastawialiśmy się na drużynówkę, każdy siebie nawzajem motywował i w takich momentach zapomina się o zmęczeniu.”