fot. Astana

Dyrektor sportowy Astany, Giuseppe Martinelli, udzielił na kilka dni przed startem Giro d’Italia obszernego wywiadu serwisowi tuttobiciweb.it. Sporo uwagi poświęcił w nim nie tylko własnej drużynie, ale i osobie Vincenzo Nibalego. Jego zdaniem, “Rekin” ma wszystko, by po raz trzeci w karierze wygrać Corsa Rosa. Co więcej, według niego kolarz z Sycylii jest lepszym zawodnikiem, niż legendarny Marco Pantani.

Martinelli może się pochwalić prawdopodobnie najsilniejszą ekipą z wszystkich, które pojawią się na starcie Giro. Liderem Astany będzie Miguel Angel Lopez, któremu pomagać będą tacy specjaliści od jazdy w górach jak Ion Izaguirre, Pello Bilbao czy Jan Hirt. Co ciekawe, legendarny dyrektor sportowy nie jest w stu procentach pewny, czy “Superman” będzie w stanie włączyć się do walki o zwycięstwo.

Podia Giro i Vuelty w ubiegłym roku dodały mu pewności siebie. Myślę jednak, że we Włoszech pojawią się w tym roku zawodnicy lepsi, niż on. Jest za młody, abym miał stuprocentową pewność, że będzie w stanie podjąć rzuconą przez nich rękawicę

– mówił, dodając, że 25-latkowi wciąż brakuje doświadczenia i odpowiedniej koncentracji. Zapytany o to, kogo jego zdaniem należy wskazywać jako głównych faworytów wyścigu, wskazał kilka nazwisk.

W pierwszym rzędzie z pewnością stawiałbym Vincenzo Nibalego i Primoża Roglicia. Nie można jednak zapominać też o innych zawodnikach: Tomie Dumoulinie, Simonie Yatesie, “naszym” Lopezie…

– wyliczał, podkreślając jednocześnie, że w przypadku Enzo wiek (34 lata, mógłby się stać najstarszym zwycięzcą Giro w historii) nie ma żadnego znaczenia.

Vincenzo może to zrobić. Może wygrać Giro i dokonać jeszcze czegoś więcej. To jeden z najsilniejszych zawodników, jakich widziałem w swoim życiu

– zachwycał się, dodając, że według niego kolarz z Mesyny jest “lepszy, niż Marco Pantani”.

Wiem, że dla wielu kibiców kolarstwa takie porównanie to zamach na legendę. “Pirat” miał talent, klasę, wszystko… Ale Vincenzo także dokonał już wielkich rzeczy, być może dysponując mniejszym talentem, ale jednocześnie – niesamowitym charakterem

– wyjaśnił.