Dla Fabio Aru, sezon 2019 jest póki co wielkim cyklem rehabilitacyjnym. Na szczęście jednak jego powrót na szosę wydaje się być coraz bliższy.

Jak wiadomo, kilka tygodni temu lider ekipy UAE Team Emirates został poddany operacji lewej tętnicy udowej, która w wyniku ściśnięć podczas jazdy nie pompowała wystarczającej ilości krwi do nogi zawodnika. Zgodnie z informacjami podanymi dziś przez samego zawodnika, wstawiony sten spełnia swoją funkcję, a on sam lada moment będzie mógł na dobre wrócić na rower.

W piątek byłem na wizycie kontrolnej, gdzie wykonaliśmy odpowiednie testy z kontrastem. Co ważne, wszystko przebiegło pomyślnie, a to znaczy, że lada moment będę mógł wrócić do regularnego kręcenia. Ostatnie tygodnie nie były dla mnie łatwe. Najpierw musiałem leżeć w łóżku, później w grę wchodziły jedynie lekkie spacery. W połowie kwietnia delikatnie jeździłem na trenażerze, lecz musiałem uważać na nacisk na miednicę. Teraz wszystko wskazuje na to, że przede mną powrót do treningów

– powiedział zawodnik.

Na ten moment nie wiadomo, kiedy zwycięzca Vuelta a Espana 2015 wróci do pełnego ścigania. Wiele wskazuje na to, że mogą być to okolice Tour de France. Jednocześnie jednak Aru nie zapomniał o obecnych wydarzeniach. Podczas Giro d’Italia będzie bowiem kibicował Vincenzo Nibalemu.

Jest mi niezmiernie przykro, że nie wystartuję w Giro, ale nie jestem w stanie tego obejść. Tak czy inaczej wiem, że Vincenzo stać na wielkie zwycięstwo. Ma wystarczająco wiele klasy, umiejętności i doświadczenia, by to zrobić

– zakończył zawodnik.