Po problemach na wczorajszym etapie, dziś przyszedł dla Juana Ayuso (UAE Team Emirates – XRG) dzień odkupienia. Hiszpan od samego początku jechał aktywnie i najpierw samotnie jechał przed peletonem, by po dogonieniu przez kilkunastu zawodników zabrać się w ucieczkę dnia i ponownie skutecznie zaatakować na finałowym podjeździe. Wygrana na Cerler to drugie zwycięstwo Ayuso w Wielkim Tourze w karierze.
Piątkowy etap miał być dla uczestników 80. edycji Vuelta a España nielada wyzwaniem. 4200 metrów przewyższenia na 188 kilometrach zapowiadały nam, że z pewnością nie będziemy się nudzić. Na kolarzy jako pierwsze czekało Port del Cantó (24,6 km, śr. 4,4%), na którym zlokalizowana była premia górska 1. kategorii. Następnie peleton miał przejechać przez dwie premie 2. kategorii Coll de la Creu de Perves (5,7 km, śr. 6,3%) i Coll de l’Espina (7,1 km, śr. 5,5%), by zakończyć etap wspinaczką na stację narciarską w Cerler (12,1 km, śr. 5,9%; ostatnie 3,9 km śr. 9,2%).
Od samego początku nastąpiły próby zawiązania ucieczki. Jedną z akcji zainicjował Edward Planckaert (Alpecin – Deceuninck), do którego po chwili dołączył klubowy kolega Gal Glivar oraz Pierre Thierry (Arkéa-B&B Hotels) i Jonas Gregaard (Lotto). Po chwili z grupy odpadł inicjator akcji, a z peletonu nastąpiły kontrataki.
Aktywny był, przeżywający wczoraj trudne chwile, Juan Ayuso (UAE Team Emirates – XRG). Akcja Hiszpana poskutkowała dogonieniem ucieczki. Nastąpiły kolejne próby skoków, na które reagował nawet sam lider wyścigu Torstein Træen (Bahrain – Victorious). Po chwili po raz kolejny, tym razem skuteczniej, poprawił Ayuso, który zaczął odjeżdzać od grupy. Mimo wielu kontrataków, przez jakiś czas Hiszpan utrzymywał się przed peletonem. Dołączyć do swojego klubowego kolegi chciał wczorajszy zwycięzca Jay Vine, za którym zabrało się kilku kolarzy. Swoich sił próbował też Raul Garcia Pierna (Arkéa-B&B Hotels), jednak ostatecznie nie udało mu się dołączyć do Ayuso.
Gdy przewaga Hiszpana zmalała do kilkunastu sekund, na około 2.5 kilometra przez końcem pierwszego podjazdu, z peletonu zaatakował Mads Pedersen (Lidl – Trek), za którym po chwili zaczęli przeskakiwać w kilku grupach kolejni zawodnicy. 10 punktów premii górskiej zgarnął Ayuso, który na szczycie zameldował się samotnie, jednak na zjeździe wszyscy kolarze jadący przed peletonem zjechali się w jedną grupę, do której oprócz Ayuso załapali się Jay Vine, Mads Pedersen, Sean Quinn, Jardi van der Lee (EF Education-EasyPost), Damien Howson (Q36.5), Harold Tejada (XDS Astana), Brieuc Rolland (Groupama-FDJ), Joel Nicolau (Caja Rural-Seguros RGA), Raul Garcia Pierna (Arkéa-B&B Hotels), Kevin Vermaerke (Picnic PostNL), Eduardo Sepulveda (Lotto) i Marco Frigo (Israel Premier Tech).
🧐 Juan Ayuso is the first over the Cantó and has 15" on Pedersen
🧐 Juan Ayuso corona en solitario el Cantó y lidera con 15" sobre Pedersen
⛰ 1️⃣ 𝐏𝐨𝐫𝐭 𝐝𝐞𝐥 𝐂𝐚𝐧𝐭𝐨́
1️⃣ 🇪🇸 Juan Ayuso – @TeamEmiratesUAE – 10 p.
2️⃣ 🇩🇰 Mads Pedersen – @LidlTrek – 6 p.— La Vuelta (@lavuelta) August 29, 2025
Dyrygowany przez drużynę lidera peleton odpuścił ucieczkę i jej przewaga szybko zaczęła rosnąć. U podnóża drugiego podjazdu, pod Coll de la Creu de Perves, uciekinierzy mieli blisko 4 minuty przewagi na główną grupą. W międzyczasie z grupy harcowników odpadł Jardi van der Lee i na czele pozostawało 12 kolarzy.
Ucieczka utrzymywała swoją przewagę na podjeździe. Na jego szczycie zaatakował Nicolau, ale zdecydowanie zareagował Jay Vine, który nie pozwolił sobie odebrać 5 punktów i powiększył przewagę w klasyfikacji górskiej. Na zjeździe harcownicy powiększyli swoją przewagę nad kontrolowanym przez drużynę Bahrain – Victorious do 4’12”.
Na kolejnym podjeździe, pod Coll de l’Espina, koledzy lidera znów odrobili część start do 12-osobowej ucieczki. Tym razem Vine postanowił nie zostawiać kolegom uciekinierom złudzeń i zaatakował już kilometr przed premią górską, na której oprócz punktów (5,3,1), czekały również bonusowe sekundy (6″,4″,2″). Za Australijczykiem ruszyli Quinn oraz Marco Frigo i właśnie w takiej kolejności wjechali na szczyt przed pozostałymi harcownikami. Jadąca z przodu trójka przez chwilę zastanawiała się czy nie próbować odjechać kolegom z ucieczki, jednak po chwili zostali oni doścignięci przez 9 kolegów.
Peleton odrobił na tym podjeździe część strat, ale na zjeździe różnica znów ustabilizowała się na poziomie około 4 minut. Na 14 kilometrów przed metą usytuowana została premia lotna w Benasque, na której do zdobycia było 20 punktów. Złudzeń rywalom nie pozostał Mads Pedersen, który właśnie w tym celu chciał zabrać się do ucieczki. Duńczyk powiększył swoją przewagę w klasyfikacji punktowej i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji.
Przed kolarzami pozostał już tylko finałowy podjazd pod stację narciarską Cerler. Od samego początku finałowej sekwencji zaczęły się ruchy, zarówno w peletonie, jak i wśród uciekinierów. Na czele wyścigu zaatakował po raz kolejny dziś Juan Ayuso, za którym nadążyć zdołał jedynie Marco Frigo, którzy szybko wyrobili sobie około 20 sekund przewagi na resztą ucieczki. Kilka sekund za nimi jechał jedynie Quinn. Hiszpan poczekał na zmianę Frigo i zaatakował po chwili, odjeżdżając od zmęczonego Włocha.
🏁 – 6 km | Stage 7️⃣ Etapa 7️⃣
⚡️ Juan Ayuso is going for a solo victory. Frigo and García Pierna follow him at about 40", the peloton is 3'00" behind
⚡️ Juan Ayuso se va lanzado a por la victoria en solitario. Le persiguen Frigo y García Pierna a unos 40". El pelotón, a 3… pic.twitter.com/QiQUNEGU8q
— La Vuelta (@lavuelta) August 29, 2025
W głównej grupie na czoło wyszła drużyna Visma | Lease a Bike, która od razu zaczęła odczepiać kolejnych zawodników, jednak strata do Ayuso początkowo malała nieznacznie, jednak zawodnik UAE Team Emirates jechał bardzo mocno i ponownie zaczęła wzrastać. Na 5 kilometrów przed metą miał blisko minutę nad goniącymi go Frigo i Pierną, oraz blisko 3 minuty nad grupą liderów. Około 3.5 kilometrów przed metą z tej grupki zaatakował Joao Almeida (UAE Team Emirates – XRG), za którym pojechali jedynie Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) oraz Giulio Ciccone (Lidl – Trek), którzy jednak nie chcieli współpracować z Portugalczykiem i po chwili zostali dościginięci przez kilku kolejnych rywali, w tym lidera wyścigu Torsteina Træena.
Hiszpan bez problemu dojechał samotnie do mety z przewagą ponad minuty nad Frigo i Pierną i około 2:20 sekund nad grupą najlepszych, z Jonasem, Almeidą i Træen, który pozostał liderem wyścigu.
Dzisiejsze zwycięstwo to drugi triumf Hiszpana w wielkim tourze. Wcześniej Ayuso był najlepszy również na 7. etapie tegorocznego Giro d’Italia.
Results powered by FirstCycling.com
Wszystko o 80. edycji Vuelta a España:
- Zapowiedź 7. etapu
- Trasa wyścigu
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Oficjalna lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych i internetowych
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Faworyci klasyfikacji młodzieżowej
- Wszystkie artykuły









Czy znów Visma pojechała na alibi ? zero ataków ? lol
7 etapów i 3 zwycięstwa UAE. Zastanawiam się jak to jest możliwe, że drużyna w każdym wyścigu jest w stanie wystawić skład przynajmniej w top 3 najlepszych w peletonie. To jest niesamowicie niezdrowe dla kolarstwa i UCI powinna zacząć intensywnie zastanawiać się nad rozwiązaniem tego problemu.
Do Andrzej
… a przecież Pogacar nie jedzie . Tak jest zawsze kiedy pieniądz rządzi . Dwie drużyny wyraźnie górują finansowo nad resztą stawki, pomocnicy w UAE mogliby być liderami w innych grupach ale na koniec przychodzi refleksja :’ z Pogacarem i tak nie wygram , a za kilka lat emerytura więc co mi po liderowaniu za „psie” pieniądze w jakimś Israel czy innym EF Education ” .
Jak nie ma pogiego lub nie jadą tylko na almeide to się zaczynają dziwne Strategie UAE.
Ayuso zaś to chyba z psychologiem sportowym powinien popracować.
BTW będzie jakaś zapowiedź gmp I relacja z wyników, czy tylko Suche trójki po weekendzie?
Andrzej@
To trochę tak jakbyś miał pretensje o to, że Real Madryt czy FC Barcelona wciąż wygrywają La Ligę…
Jest pieniążek, jest ekipa mocnych, są wyniki, pieniążek się zwraca i zarabia… Tak jest wszędzie…
Ultra defensywna jazda Jonasa, jak to się źle ogląda. Ciekawe czy Bernal się odrodzi i dojdzie do formy sprzed wypadku.
Jeszcze dwa miesiące temu byłem fanem Jonasa, ale jego jazda jest tak smutna, że aż mi głupio 🙄
Jonas Nudziarz potrafi tylko jechać jak chomik na kole. Jak pomocnicy bez formy Jonas sam nic nie ugra. Będzie śmiesznie jak Norweg wygra Vuelte. Ten wczorajszy kryzys Ayuso mocno podejrzany.
Janusz przecież pobierał nauki u Roglica, więc nie dziwota, że tak jeździ. Nie musi się to podobać, ale pewnie okaże się skuteczne.