fot. EF Education First

Zwycięzca Ronde van Vlaanderen stawia sobie kolejne cele. Alberto Bettiol zapowiedział, że za rok stanie na starcie Paryż-Roubaix.

25-letni włoski kolarz już od pewnego czasu zbliżał się do światowej czołówki. W tym sezonie Bettiol przeżywa jednak największą zwyżkę formy w karierze. Na Ronde van Vlaanderen w monumencie odniósł pierwsze zwycięstwo w karierze. Wcześniej był 2. na czasówce kończącej Tirreno-Adriatico oraz 4. w E3 BinckBank Classic. Kolarz EF Education First nie zamierza spoczywać na laurach.

Jestem jeszcze młody i muszę czynić postępy. Od lat próbuję startować w prawie wszystkich wyścigach, więc wiem, które z nich lubię. Liege-Bastogne-Liege może jest dla mnie zbyt trudny, ale za to Mediolan-San Remo zbyt łatwy.

– powiedział Bettiol w rozmowie z Het Nieuwsblad.

Młody Włoch tydzień po zwycięstwie we “Flandrii” nie pojawił się na Paryż-Roubaix. Zapowiada jednak, że w przyszłym sezonie “Piekło Północy” znajdzie się w jego planie startowym.

W przyszłym roku chcę po raz pierwszy wystartować w Paryż-Roubaix. Chciałbym zobaczyć, czego mogę tam dokonać. Kiedy spróbuję wszystkiego, to dopiero dokonam wyboru. Moje zwycięstwo w Ronde van Vlaanderen tego nie zmieniło. Widzę siebie jako zwycięzcę Il Lombardia w ciągu pięciu lat. Teraz celem jest jednak pozostawanie na szczycie

– dodał kolarz EF Edcuation First.

Już dzisiaj Alberto Bettiola pojedzie w De Brabantse Pijl. Następnie wystartuje w Amstel Gold Race.