Foto: Challenge Mallorca

Tim Wellens zdobył swoistego hattricka wygrywając trzeci rok z rzędu na trasie Trofeo de Tramuntana. Co do powiedzenia mieli kolarze, którzy wywalczyli miejsca na podium?

Belg z ekipy Lotto Soudal bardzo lubi ścigać się w niesprzyjających warunkach pogodowych. Podczas rywalizacji na Majorce było dość zimno i padał deszcz. Dodatkowo Wellens w 2017 i 2018 roku triumfował w tym wyścigu, więc doskonale wiedział, jak go rozegrać.

Jako ekipa pojechaliśmy bardzo dobrze. Często dyktowaliśmy tempo, aby wyścig był jak najtrudniejszy. Ścigaliśmy Buchmanna we trójkę, ale na jednym ze zjazdów udało mi się od nich odjechać.

Kiedy dogoniłem Niemca ponowiłem atak także na technicznym zjeździe i udało mi się pognać samotnie w kierunku mety. Moim następnym wyścigiem będzie Etoile de Besseges, gdzie będę się starał powalczyć w klasyfikacji generalnej

– powiedział na mecie Tim Wellens.

Zwycięstwo w Trofeo Andratx – Lloseta, teraz drugie miejsce w Trofeo de Tramuntana. Świetny początek sezonu prezentuje Emanuel Buchmann (BORA – hansgrohe):

Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego wyniku. Zyskałem sporo pewności siebie w ostatnich dwóch dniach. Tak naprawdę nie czułem się zbyt dobrze, przeszkadzało mi zimno. Wiedziałem, że na trudnym, mokrym zjeździe nie będę miał szans z Wellensem. Chciałbym podziękować ekipie za niesamowitą robotę.

Pierwsze podium w koszulce mistrza świata wywalczył Alejandro Valverde (Movistar):

To był naprawdę wymagający wyścig. Było zimno, a podczas jednej ze wspinaczek jazdę utrudniał nawet grad. Mimo tych niedogodności udało się ukończyć na trzecim miejscu i jest to dla mnie dobry wynik na początku sezonu. Wiadomo, że chciałem wygrać, ale inni okazali się ode mnie lepsi.