BettiniPhoto©2018 / Adriatica Ionica Race

Jednym z głównych celów Elii Vivianiego (Quick-Step Floors) w przyszłym sezonie będzie “klasyk klasyków”, “La Primavera” – czyli Mediolan-San Remo, który w tym roku padł łupem…Vincenzo Nibaliego. Chciałbym wygrać Mediolan-San Remo w stylu Marka Cavendisha – zadeklarował Włoch na łamach “La Gazzetto dello Sport”. 

Gdy Mark Cavendish debiutował w Mediolan-San Remo i wyprzedził na finiszu Heinricha Hausslera po zwycięstwo, Elia Viviani miał dopiero 23 lata.

I wiesz kto obdarował mnie najbardziej niespodziewanym komplementem? Cavendish. Tak, Mark. Mój bezpośredni, najostrzejszy rywal – zarówno na torze, jak i na szosie. Powiedział, że byłem najlepszy, a ja natychmiast się mu odwzajemniłem

– zdradził Elia Viviani, dodając, że chciałby zwyciężyć w wyścigu Mediolan-San Remo w takim stylu, w jakim w 2009 roku zrobił to Brytyjczyk.

Zawsze postrzegałem Cavendisha jako symbol generacji tuż przed moją. Jeśli miałbym sobie wybrać sposób, w jaki chciałbym wygrać Mediolan-San Remo, to byłoby to właśnie tak, jak zrobił to on. Schować się w peletonie i finiszować na ostatnich metrach, tak, jak w kolarstwie torowym

– dodał Elia Viviani.

Viviani rozpocznie sezon 2019 15 stycznia w Australii, podczas wyścigu Tour Down Under. Mediolan-San Remo zaplanowano na 23 marca. Jeśli Cavendishowi uda się wrócić do wysokiej formy po walce z mononukleozą, to jest bardzo prawdopodobne, że obaj panowie podobnie zostaną rywalami.