© La Route du Sud - La Dépêche du Midi

Pierre Rolland, który od przyszłego sezonu będzie ścigał się w barwach drużyny drugiej dywizji Vital Concept, ma nadzieję, że dostanie ona dziką kartę na Tour de France, oraz że on sam zostanie powołany do składu. Wówczas byłby to jego jedenasty start w domowym wielkim tourze z rzędu. 

Przypomnijmy, że w 2018 roku ASO, czyli organizator Tour de France przyznał cztery dzikie karty, zanim jeszcze drużyna Vital Concept zaczęła się ścigać. Nie miała zatem możliwości pokazania swoich możliwości i umiejętności.

Z zaproszeń na Wielką Pętlę cieszyły się drużyny: Cofidis, Wanty-Groupe Gobert, Direct Energie oraz Fortuneo-Samsic. Ekipa Vital Concept otrzymała dziką kartę na Critérium du Dauphiné, ale pomimo to nie wystartowała w żadnym wielkim tourze i wzięła udział w małej liczbie wyścigów etapowych.

Wystartowałem w dziesięciu Tourach z rzędu, co jest dość trudne do wyobrażenia. Jednak każdego roku, bez względu na to, czy jeździsz w drużynie World Tour czy nie, nie możesz być pewien, że zostaniesz powołany. Zawsze pojawia się pewnego rodzaju niepewność – czy będziesz pośród ośmiu najlepszych kolarzy, czy wpasujesz się w strategię drużyny. Mam nadzieję, że pojadę na Tour de France 2019 i zrobię wszystko, by tak się stało. Mam również nadzieję, że dzikie karty nie zostaną rozdane 1 stycznia

– powiedział Pierre Rolland gazecie “Ouest France”.

Francuz ukończył Tour trzy razy w pierwszej dziesiątce, a w 2011 roku wygrał klasyfikację młodzieżową. Ostatnio jednak bardziej skoncentrował się na pogoni za zwycięstwami etapowymi.

Drużynę EF Education First-Drapac postanowił opuścić, by mieć więcej szans ścigania się na własne konto. W Amerykańskiej drużynie przede wszystkim pomagał w górach Rigoberto Uranowi.

Czasami mój pobyt w EF Education First-Drapac był skomplikowany, ale to było dobre doświadczenie, bardzo wzbogacające patrząc z osobistego punktu widzenia. [W drużynie Vital Concept] nie będę kompanem liderów na ostatnim podjeździe, będę miał więcej wolności, a to pasuje mi w stu procentach

– wyjaśnił Rolland.