Jayco Herald Sun Tour

Znaczny wzrost popularności Herald Sun Tour w ostatnich latach spowodował też, że organizatorzy szukali nowych rozwiązań odnośnie trasy. W zbliżającym się sezonie wszystko jednak wróci na swoje miejsce. Impreza powinna się rozstrzygnąć na legendarnym Arthurs Seat.

Wspomniane wzniesienie w stanie Victoria liczy nieco ponad 3 kilometry o nachyleniu w granicach 6-8%. Jest to więc typowy “pagórek”, który wiele razy powtarzany może odpowiednio wymęczyć kolarzy w peletonie.

Nasz podręcznikowy etap będzie prowadził na Arthurs Seat, gdzie kolarze wjadą aż pięciokrotnie. W ostatnich latach przygotowywaliśmy tylko trzy wspinaczki, co już dawało się we znaki. Teraz jednak będzie jeszcze trudniej. Niektórzy mogą być nieco zaskoczeni, lecz prawdziwe nerwy przyjdą na trasie

– powiedział Scott McGory, nowy dyrektor wyścigu.

Co ważne, wspinaczka pod Arthurs Seat to także ukłon w kierunku kibiców. Mogą oni bowiem dojechać na sam szczyt nową kolejką gondolową, by później rozstawić się po całym podjeździe.

Nasz legendarny podjazd jest wręcz idealny dla kibiców. Wiele ostrych zakrętów pozwala fanom odpowiednio stanąć, by potem stworzyć niepowtarzalną atmosferę kolarskiego święta. Według mnie, to jedno z najlepszych miejsc na świecie do organizacji wyścigu

– dodał McGory.

Co ciekawe, ostatnim zwycięzcą etapu na Arthurs Seat był Chris Froome, który wyprzedził Damiena Howsona. We wcześniejszych latach najlepsi okazywali się tam m.in. Bradley Wiggins, Simon Gerrans czy Shane Sutton.