Wyścig w Australii ostatecznie został odwołany. Miał się on odbyć po sześcioletniej przerwie.
Kilka miesięcy temu informowaliśmy, że wyścig wraca po dłuższej przerwie. Herald Sun Tour zniknął z kolarskiego kalendarza w czasach pandemii COVID-19 i od tamtej pory kolarze nie mieli okazji, by się tam ścigać.
Będziemy mieli co najmniej cztery drużyny z World Touru na starcie. Tak było zawsze i od tego byśmy chcieli zacząć teraz. Paru menadżerów drużyn już do mnie się odzywało z zainteresowaniem
– tak mówił nowy dyrektor wyścigu Scott McGrory jeszcze w kwietniu.
Impreza pojawiła się nawet w oficjalnym kalendarzu UCI i miała się odbyć od 4-8 lutego. Niestety teraz okazało się, że nadal ostatnim zwycięzcą tego wyścigu będzie Jai Hindley.
Trudne warunki sponsorskie i biznesowe uniemożliwiły organizację wyścigu i zapewnienie, że będzie on się odbywał zgodnie z wymaganymi standardami
– czytamy w artykule Herald Sun.








