Chris Froome (Team Sky) powiedział w telefonicznym wywiadzie dla portalu VeloNews, że nie spieszy się z planowaniem przyszłego sezonu i na razie cieszy się czasem wolnym spędzanym z rodziną, w tym z nowo narodzoną córką. 

Czterokrotny zwycięzca Tour de France oraz triumfator Giro d`Italia i hiszpańskiej Vuelty zakończył sezon po wyścigu Tour of Britain. Teraz, zamiast myśleć o tym, jak ma wyglądać jego kalendarz startów na przyszły rok, cieszy się czasem spędzanym z rodziną, w tym z nowo narodzoną córką.

Nie podjęliśmy jeszcze żadnych decyzji. Zrobimy to, gdy zobaczymy trasy Giro i Touru, oraz gdy spotkamy się wspólnie z całą drużyną w listopadzie

– powiedział Froome.

Ostatnie dwa sezony były dla Brytyjczyka urodzonego w Kenii bardzo intensywne. Począwszy od Tour de France 2017 startował we wszystkich wielkich tourach, oprócz La Vuelty 2018. Wygrał trzy z rzędu: Tour 2017, Vueltę 2017 i Giro 2018. W tegorocznej Wielkiej Pętli stanął na podium, uznając wyższość kolegi z drużyny – Gerainta Thomasa.

Chcieliśmy w tym roku celować w Giro, ponieważ wyjątkowo był jeden dodatkowy tydzień odpoczynku przed Tourem [z powodu mistrzostw świata w piłce nożnej – przyp. M.W.]. Dla mnie zwycięstwo w Giro było bardzo ważne – gdy spoglądam na nie teraz, to myślę, że to jedna z najbardziej wyjątkowych wygranych w mojej karierze

– przyznał Chris Froome.

W kontekście przyszłego sezonu ciekawe będzie to, jak drużyna Sky poradzi sobie z rosnącą konkurencją jeśli idzie o tzw. GC Contenders. Na laurach z pewnością nie będzie chciał spocząć Geraint Thomas, o walce w “trzytygodniówkach” przebąkuje Michał Kwiatkowski, potencjał wydaje się posiadać Wout Poels, a na horyzoncie miga Egan Bernal.