A.S.O. / Pauline Ballet

Zarabiający dwa miliony euro rocznie kolumbijski sprinter Fernando Gaviria może przedwcześnie odejść z Quick-Step Floors i tym samym uratować złą sytuację finansową drużyny Patricka Lefevere`a. 

Takie wieści przynosi piątkowe wydanie włoskiego dziennika “La Gazzetto dello Sport”. Gaviria miałby podpisać kontrakt na 2019 rok z drużyną UAE Team Emirates. Kolumbijczyk wygrał dwa etapy w Tour de France i przez jeden dzień nosił legendarną żółtą koszulkę. Ogółem jest autorem dziewiętnastu z sześćdziesięciu dziewięciu zwycięstw Quick-Stepu zdobytych dotychczas w tym sezonie.

Na kolarskim horyzoncie jawi się zaś chińska drużyna rangi World Tour, która miałaby rozpocząć działalność w 2020 roku – i to właśnie do niej miałby później przenieść się Gaviria oraz – jak donosi prasa – drugi kolarz tegorocznej hiszpańskiej Vuelty Enric Mas.

Drużyna będzie miała tylko chińskiego sponsora. Jej wizją jest stanie się jedną z najlepszych drużyn World Tour na świecie, a do 2025 roku “stworzenie” chińskiego zwycięzcy Tour de France. Przy okazji ważne będą: ekspozycja kolarstwa na świecie, promowanie pozytywnych skutków tego sportu w Chinach oraz redukcja poważnych problemów związanych z zanieczyszczeniem powietrza

– czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej GCP, właściciela potencjalnej ekipy.

Szefem drużyny ma być Tim Kay, menedżerem Brian Smith – komentator Eurosportu, a wcześniej dyrektor sportowy w drużynach MTN  Cervélo oraz Endura. W sztabie ma znaleźć się również Shane Sutton – były trener w British Cycling i w Team Sky, który stoi między innymi za zwycięstwem Bradleya Wigginsa w Tour de France.

Sutton pełni obecnie funkcję chińskiej reprezentacji w kolarstwie. W randze World Tour ściga się zaś jeden kolarz z Państwa Środka, który właśnie odnowił kontrakt z drużyną Bahrain-Merida – Mei-Yin Wang.