fot. BORA-hansgrohe

Zgodnie z przewidywaniami, osiemnasty etap Vuelta a Espana nie był najciekawszym. Czas na oceny.

Plusy:
IQ 200
Płaski etap? Peleton nie chce Cię puścić? Masz praktycznie zerowe szanse na zwycięstwo etapowe? Co z tego! Udaj się na lekcję do Jelle Wallaysa, jak w takich momentach radzić sobie z grupą zasadniczą. Dzisiejsze dokonanie Belga to naprawdę coś fantastycznego. Uwielbiamy takich zawodników.

Dodatkowy dzień odpoczynku
Choć tempo nie było dzisiaj wcale takie niskie, w takim momencie wyścigu, dzień odpoczynku dla najlepszych kolarzy w klasyfikacji generalnej zawsze się przyda. Dzięki temu, jutro i pojutrze możemy oglądać naprawdę ciekawe rzeczy.

Minusy:
Przestrzeleni
Z wiadomych względów, to nie jest łatwy wyścig dla sprinterów. Dzisiaj jednak przebili już wszystko. Mieli odjazd pod kontrolą, forsowali tempo, pilnowali siebie nawzajem i co? I nie dali rady. Dla nich spory minusik, za zlekceważenie harcowników.