Niedzielny etap Giro d’Italia był dla Fabio Aru niezwykle trudny. Mistrz Włoch stracił wszelkie szanse na dobre miejsce w klasyfikacji generalnej, ukazując jednocześnie niemały spadek formy. 

Niedzielny etap był dla Aru potwornie trudny. Lider ekipy UAE Team Emirates stracił do Simona Yatesa prawie 20 minut, co pogrzebało jego szanse na dobre miejsce w generalce. Włoch postanowił jednak się nie poddawać i spróbuje dać z siebie wszystko podczas trzeciego tygodnia rywalizacji.

Wczorajszy etap był potwornie ciężki, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Chciałbym bardzo podziękować kolegom, którzy przez cały dzień byli blisko mnie. Jestem obecnie kompletnie bezsilny, nie umiem utrzymać koła. Czuje się, jakby ktoś wypompował ze mnie całą energię. Nie mam jednak zamiaru się wycofywać. Dziś dzień przerwy, który postaram się jak najlepiej wykorzystać. Na dobrą sprawę wracamy do rywalizacji w środę i liczę, że wtedy będzie lepiej

– powiedział Aru.

Niewykluczone, że mistrz Włoch będzie chciał powalczyć o zwycięstwo etapowe. Najbliższa szansa na to przyjdzie jednak dopiero w czwartek.