fot. Team Sky

Polski kolarz przejechał trasę etapu do Roubaix razem z… Ilnurem Zakarinem (Katusha-Alpecin).

Michał Kwiatkowski (Team Sky) w niedzielę zakończył swoją kolarską wiosnę, w której, jak sam napisał, doszło do sporego zaskoczenia – głównym celem były wyścigi klasyczne, a ostatecznie jedynymi zwycięstwami są… dwie “etapówki”.

Po starcie w Liege-Bastogne-Liege Kwiato rozpoczął roztrenowanie, ale udał się jeszcze na północ Francji, by sprawdzić trasę dziewiątego etapu tegorocznego Tour de France. Organizatorzy zaplanowali w tym dniu aż piętnaście sektorów bruku, co może namieszać w klasyfikacji generalnej jeszcze przed największymi podjazdami. Jako jeden z najważniejszych pomocników Christophera Froome’a również i polski zawodnik wolał sprawdzić co go czeka w lipcu. Uczynił to w towarzystwie… Ilnura Zakarina (Katusha-Alpecin).

Możemy się więc spodziewać, że Michał Kwiatkowski jest niemal pewny miejsca w składzie Team Sky na Tour de France. Nie wiadomo jednak kto będzie liderem – wobec wpadki Froome’a z Vuelta a Espana 2017 możliwe, że zostanie nim Geraint Thomas.

Kwiatkowski na bruki udał się na Pinarello Dogma K10S wyposażonym w wyjątkowy system “inteligentnej amortyzacji”. Według włoskiego producenta rower, dzięki sztucznej inteligencji, dopasowuje twardość zawieszenia do nawierzchni – na asfalcie nie ustępuje sztywnością pełnej ramie, a na brukach wybiera większość amortyzacji. Dodatkowo łączność przez Bluetooth LE i ANT+ pozwala na przypisanie systemu do aplikacji Garmin i ręczne przestawianie jazdy (w trybie AUTO/HARD [twardy]/SOFT [miękki]).

Pinarello Dogma K10S dostępna jest również w wersji na hamulce tarczowe, mimo że nieco ponad rok temu Fausto Pinarello zarzekał się, że jego rowery nie potrzebują takich nowinek…