Michał Kapusta / naszosie.pl

Karsten Kroon, były kolarz m.in. Rabobanku, CSC i Tinkoff-Saxo, przyznał się, że w trakcie zawodowej kariery stosował doping. – Przepraszam i biorę za to pełną odpowiedzialność – przekazał.

Kroon na początku XXI wieku był jednym z czołowych holenderskich kolarzy. W 2002 roku wygrał ósmy etap Tour de France z metą w Plouay, zajmował też miejsca na podium Strzały Walońskiej (2006) czy Amstel Gold Race (2009). Jak się okazuje, przez część swojej zawodowej kariery stosował niedozwolone wspomaganie.

Sprawa ujrzała światło dziennie po interwencji dziennikarzy gazety „AD”. Kroon miał być jej ekspertem w trakcie Giro 2017 lecz szefostwo, posiadając sygnały dotyczące możliwego stosowania przez niego dopingu, postanowiło pociągnąć go za język. Ten, po dłuższym czasie kluczenia ostatecznie przyznał, że pogłoski są prawdziwe.

Byłem zawodowcem w bardzo trudnym okresie. Widziałem jednak, jak sport, który kocham, bardzo się zmienił i jestem przekonany, że w tym momencie jest czystszy, niż kiedykolwiek

– tłumaczył. Załączył również przeprosiny i zapowiedział, że za swoje wybryki „bierze pełną odpowiedzialność”.

Nie przekazano, w jakim dokładnie okresie Kroon stosował doping, ani o jaki rodzaj wspomagania chodziło. Jedyną potwierdzoną w tej kwestii informacją jest ta, pochodząca od Międzynarodowej Unii Kolarskiej, która w 2004 roku poinformowała go o nie do końca prawidłowych wynikach badania jego krwi. 42-letni obecnie były już zawodnik ujawnił jednak ten fakt dopiero… w 2013 roku.